fot. PAP/EPA

Zatrzymano kolejną osobę w związku z zamachami w Katalonii

Policja zatrzymała kolejną, czwartą osobę w związku z zamachami w Katalonii. W zamachach w Barcelonie i Cambrills zginęło co najmniej 14 osób, a 130 zostało rannych.

Wczoraj aresztowano dwóch mężczyzn, a trzeciego podejrzanego zatrzymano dzisiaj.

Hiszpańskie służby bezpieczeństwa poszukują obecnie Mussy Ukabira – głównego podejrzewanego o przeprowadzenie ataku w Barcelonie.

Śledczy podejrzewają, że to właśnie on wjechał wczoraj furgonetką w tłum ludzi na barcelońskiej promenadzie Las Ramblas, zabijając co najmniej 13 osób.

O. Marek Raczkiewicz CSsR, przebywający w Hiszpanii, mówi, że obecnie opinię publiczną w tym kraju bulwersuje, że sprawca zamachu marokańskiego pochodzenia, ma podobno 17 lat.

– To jest szok – tak młody człowiek, który może dopuścić się tak wielkiego przestępstwa. Pytanie, co się dzieje dalej w środowiskach radykalnych muzułmanów – mówił o. Marek Raczkiewicz CSsR.

W trakcie zamachu na miejscu zdarzenia był redaktor Tv Trwam Dariusz Pogorzelski.

Kilka minut przed siedemnastą w okolicach tzw. Rambli w tłum spacerujących ludzi wjechała rozpędzona furgonetka. To był klasyczny zamach terrorystyczny. Z tego, co zdążyliśmy się zorientować, jeden ze sprawców strzelał do ludzi. Niestety, są ofiary śmiertelne. To zdarzyło się niedaleko nas, kiedy staliśmy na tej ulicy. Mieliśmy za chwilę wsiąść do autokaru i pojechać do hotelu – relacjonował Dariusz Pogorzelski.

Ponadto dziś nad ranem w nadmorskim kurorcie Cambrils grupa napastników wjechała samochodem w ludzi, raniąc siedem osób; jedna z nich zmarła na skutek odniesionych ran.

Policja zabiła pięciu sprawców tego ataku. Według władz Katalonii oba te zamachy są ze sobą powiązane. Do ataku przyznała się dżihadystyczna organizacja Państwo Islamskie.

Politolog, dr Lech Jańczuk, zwrócił uwagę, że polityka przyjmowania migrantów do Europy nie zdała egzaminu.

– Te zamachy terrorystyczne nasiliły się po 2014 roku, kiedy kanclerz Angela Merkel zaprosiła tutaj imigrantów. Hiszpania, w odróżnieniu od Francji i Niemiec, nie ukrywa tych zamachów i nazywa rzeczy po imieniu, że to był zamach terrorystyczny. Przypomnijmy wydarzenia sylwestrowe w Kolonii czy zamachy we Francji – one są nazywane incydentami. Establishment medialny stara się unikać tego słowa „zamachy” po to, by legitymizować politykę imigracyjną – wskazywał dr Lech Jańczuk.

To, że w Polsce jest bezpiecznie, jest wynikiem konsekwentnej polityki rządu – powiedział wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk. Zaznaczył, że liczy na to, iż zamachy w Hiszpanii będą momentem refleksji dla urzędników europejskich, aby zweryfikowali politykę migracyjną. Michał Dworczyk przypomniał też, że stanowisko Polski ws. napływu nielegalnych imigrantów jest niezmienne.

Obecnie rząd Prawa i Sprawiedliwości stoi na stanowisku i będzie stał nadal – niezależnie od działań polityków europejskich czy Komisji Europejskiej – że podstawowym obowiązkiem rządu jest dbanie i bezpieczeństwo obywateli. Granice mogą być szczelne. Nasz kraj jest tego przykładem. Zresztą moglibyśmy wskazać wiele innych państw Unii Europejskiej, gdzie granice również są szczelne. Tu chodzi o pewną odpowiedzialność. Powtórzę również to, co zawsze podkreślamy przy takich sytuacjach. Problemy trzeba rozwiązywać w miejscach, w których one powstają. Nie jest żadnym pomysłem zapraszanie do Unii Europejskiej imigrantów – osób, które nie są w stanie przejść weryfikacji – podkreślił Michał Dworczyk.

Dziś po zamachach w Hiszpanii zebrał się Międzyresortowy Zespół do Spraw Zagrożeń Terrorystycznych. Po posiedzeniu MSWiA poinformowało, że nie ma rekomendacji w zakresie wprowadzenia stopnia alarmowego w Polsce w odniesieniu do zagrożeń terrorystycznych

RIRM

drukuj