fot. Nasz Dziennik

Zarzuty dla 10 lekarzy z Konina ws. śmierci pacjentki

10 lekarzy ze szpitala w Koninie w województwie wielkopolskim usłyszało zarzuty ws. śmierci pacjentki po leczeniu w tamtejszej placówce. Kobieta zmarła w październiku 2015 roku.

Zarzuty stawiane medykom dotyczą narażenia kobiety na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Mieszkanka jednej z miejscowości w pow. konińskim trafiła do szpitala we wrześniu 2015 roku po tym, jak źle się poczuła, miała biegunkę i wymioty. Mąż kobiety relacjonował mediom, że kobieta, mimo złej kondycji, wkrótce została wypisana ze szpitala. Gdy jej stan wciąż się pogarszał, ponownie została przyjęta do placówki. Trafiła na oddział intensywnej terapii. Stan kobiety stopniowo się poprawiał, ale – jak podawały media – doszło do wyrwania cewnika od dializy. Spowodowało to utratę krwi i zatrzymanie akcji serca. W połowie października kobieta zmarła.

Okoliczności pobytu kobiety w szpitalu zaczęła badać prokuratura. Rzecznik poznańskiej prokuratury okręgowej Magdalena Mazur-Prus powiedziała we wtorek PAP, że śledczy, dysponując m.in. opinią biegłych, postawili zarzuty 10 lekarzom ze szpitala w Koninie.

„To są zarzuty mówiące o tym, że osoby te, będąc zobowiązane do opieki nad chorą, naraziły ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, stosując niewłaściwą diagnostykę lub niewłaściwe leczenie” – podała Magdalena Mazur-Prus.

Radio Zet, które poinformowało we wtorek o zarzutach dla lekarzy, cytowało męża zmarłej kobiety, który powiedział, że w konińskim szpitalu „OIOM działał skandalicznie, nikt nie pilnował tam pacjentów”. Mężczyzna mówił mediom, że czeka na ustalenie, kto zawinił w sprawie śmierci jego żony.

PAP/RIRM

drukuj