fot. flickr.com

PO zapowiada złożenie wniosku do NIK ws. reformy edukacji

Politycy Platformy Obywatelskiej twierdzą, że rząd przyznał zbyt mało środków samorządom na przygotowanie do reformy edukacji. Zapowiedzieli złożenie wniosku do Najwyższej Izby Kontroli o sprawdzenie stopnia przygotowań do wprowadzenia reformy, która ma m.in. zlikwidować gimnazja.

Była minister edukacji Krystyna Szumilas stwierdziła, że z zapisów tegorocznej ustawy budżetowej wynika, że samorządy nie mają pieniędzy na przeprowadzenie zmian w oświacie.

Poseł PiS-u Dariusz Piontkowski powiedział, że na razie nie są znane koszty reformy, ponieważ jesteśmy dopiero na wstępnym etapie wdrażania ustaw.  Samorządy przygotowują się do tworzenia sieci szkół. Polityk zaznaczył, że koszty reformy nie będą duże.

W budżecie państwa jest kilkuset milionowa rezerwa na potrzeby przekształceń w oświacie. Tam, gdzie będzie to potrzebne, budżet państwa dofinansuje odpowiednie remonty i inwestycje po to, aby przystosować jakąś część szkół np. na przyjęcie młodszych dzieci. Przypomnę, że większość gimnazjów jest w zespołach szkół ze szkołami podstawowymi. Tam nie trzeba będzie tak naprawdę prowadzić żadnych inwestycji, żeby wprowadzić nową sieć szkół. PO ma prawo złożyć taki wniosek. Przypomnę, że kontrola trwa kilka miesięcy. Jej wynik możemy poznać dopiero po wakacjach, albo i później. Jest to natomiast działanie polityczne, które ma podważyć idee reformy – wskazał Dariusz Piontkowski.

Reforma edukacji, w ramach, której zmieniona zostanie m.in. struktura szkół, rozpocznie się 1 września 2017 r. Dzieci będą uczyły się w 8-letniej szkole podstawowej. Do wyboru będą miały 4 letnie liceum, 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe. Gimnazja zostaną zlikwidowane.

RIRM

drukuj