fot. PAP

Zamykają przedszkola na część wakacji

Tysiące rodziców dowiaduje się właśnie, że przedszkole ich dziecka będzie zamknięte przez część wakacji. Nikogo nie obchodzi, jak w tym czasie zorganizują opiekę nad maluchami – pisze jeden z dzienników.

Takie praktyki trwają od lat, choć właściwie nie wiadomo, na jakiej podstawie przedszkola przerywają pracę. Nie regulują tego przepisy, a MEN wręcz wskazuje, że w „organizacji” przedszkoli wakacje nie są przewidziane.

Mirosław Orzechowski, były wiceminister edukacji, mówi, że to rzecz absolutnie naganna.

– Zagwarantowanie tego nie podnosi kosztów, bo przecież urlopy i tak są płatne. To jedynie rzecz kierownictwa i organów prowadzących, by tak uszeregować urlopy, żeby w ogóle ten problem nie istniał. Ten problem jest zupełnie sztuczny, ta sytuacja nie powinna mieć miejsca. Dziwię się, że to trwa, bo co roku są w tej sprawie protesty i upomnienia. Z drugiej strony padają zapewnienia, a efekt jest, jaki jest – komentuje polityk.  

Minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska przyznaje, że obecny model jest nieracjonalny. Nie deklaruje jednak czy przygotuje nowe przepisy.

 

RIRM 

drukuj