Zamrożona pomoc dla komunistycznych opozycjonistów

Byli opozycjoniści obawiają się o losy przepisów, które mają polepszyć ich trudną sytuację. Jeszcze w październiku Senat przygotował nowelizację ustawy o działaczach opozycji. Do tej pory – jak informuje „Nasz Dziennik” – nie zajęła się nią sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny.

Chodzi o 400 zł pomocy dla opozycjonistów, którzy żyją w ciężkich warunkach. Mimo wielu interwencji nie ma reakcji polityków, a ustawa utknęła w sejmowej zamrażalce.

Trudno zrozumieć tą sytuację, bo Ci ludzie walczyli i poświęcali swoje zdrowie dla Ojczyzny – podkreślił Janusz Olewiński, przewodniczący Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych i Represjonowanych.

Obawiamy się, że ustawa leży w zamrażarce i nie wiemy z jakiego powodu. Sam Sejm proponował po 400 zł dla działaczy opozycji, a w tej chwili zostało to odłożone. 400 zł jest to kwota urągająca ludziom. Domagamy się uregulowania tej sprawy od 27 lat, ale żadnych efektów nie widać. Chcemy dobrej zmiany, aby nie tylko „troszczono się” o SB-ków, sędziów, prokuratorów i naszych prześladowców, ale i o nas. My nie jesteśmy usatysfakcjonowani tym, że komuś się zabiera, bo ludzie nadal żyją w trudnych warunkach. Ostatnio w „Naszym Dzienniku” opisany był przykład naszego kolegi Stanisława Karpika – powiedział Janusz Olewiński.

Status weterana ma ok. 2 tys. osób w Polsce. Byli opozycjoniści  podnoszą, że przyjęta jeszcze za rządów PO–PSL ustawa nie spełniła swoich założeń. Niewiele osób uzyskało status działacza opozycji i pomoc materialną.

RIRM

drukuj