fot. PAP/EPA

Zamieszki na Ukrainie, rośnie liczba ofiar

Pięć osób zmarło w Kijowie, w wyniku obrażeń odniesionych w trakcie trwających od godzin porannych walk między milicyjnymi oddziałami specjalnymi Berkut a przeciwnikami rządu – podała gazeta internetowa “Ukrainska Prawda”.  

Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz spotkał się z przywódcami opozycji. Administracja Janukowycza podała, że spotkanie „było pierwszym etapem rozmów między liderami opozycyjnych klubów parlamentarnych i prezydentem”.

Jeden z liderów opozycji Arsenij Jaceniuk powiedział, że na spotkaniu omawiano możliwość zwołania posiedzenia parlamentu, które odwołałoby ustawy ograniczające prawo do demonstracji oraz odwołanie rządu. Przyznał, że poszukiwania kompromisu będą kontynuowane w czwartek.

Deputowani opozycji do ukraińskiego parlamentu powołali Radę Narodową Ukrainy. W oświadczeniu rady opublikowanym na stronie opozycyjnej partii Batkiwszczyna oświadczyli, że „tylko władza narodu może powstrzymać rozlew krwi”.

Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko wezwała funkcjonariuszy milicji, by „nie brali na swoje sumienie” krwi rodaków i „przechodzili na stronę kraju”. Natomiast Ukraiński premier Mykoła Azarow oświadczył, że ludzie, którzy protestują w centrum Kijowa przeciwko władzom są terrorystami, a odpowiedzialność za ofiary śmiertelne tych wydarzeń ponoszą ich organizatorzy.

Rząd jednocześnie rozszerzył listę środków, które mogą być wykorzystywane przez milicję do „powstrzymania masowych zamieszek i grupowego naruszenia porządku publicznego”, m.in. o granaty dymne i gazowe. Przedstawiciel ministerstwa obrony, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina powiedział, że ukraińskie siły zbrojne nie zostaną zaangażowane w rozwiązanie konfliktu między władzami, a ich przeciwnikami.

UE potępiła eskalację przemocy. Szef KE Jose Barroso nie wykluczył podjęcia przez UE działań wobec Ukrainy. Także Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen wyraził zaniepokojenie wydarzeniami w Kijowie; w tym doniesieniami o ofiarach.

Natomiast Duma Państwowa, niższa izba rosyjskiego parlamentu, wezwała kraje zachodnie do niezaostrzania sytuacji na Ukrainie przez ingerencję w jej sprawy wewnętrzne, a opozycję ukraińską – do dialogu z władzami. Uczyniła to w specjalnej uchwale.

Zaniepokojenie sytuacją na Ukrainie wyraził również prezydent Bronisław Komorowski. Po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego stwierdził, że UE powinna podtrzymać ofertę dla Ukrainy ws. możliwości podpisania umowy stowarzyszeniowej. Natomiast w rozmowie z prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem, Komorowski zaapelował o powstrzymanie przelewu krwi.

Polskie MSZ zaleca obywatelom przebywającym lub planującym w najbliższym czasie pobyt na Ukrainie zachowanie szczególnej ostrożności.

PiS, natomiast wezwało polityków polskich, a także europejskich do potępienia wszelkiego użycia siły wobec ukraińskich demonstrantów. Chce także sankcji wobec osób odpowiedzialnych za krwawą konfrontację oraz „dużego programu pomocowego” dla Ukraińców. PiS domaga się tych dwóch rodzajów działań w zaproponowanej uchwale.

Poseł Krzysztof Szczerski, były wiceminister spraw zagranicznych powiedział, że te wydarzenia to ostatni alarmowy dzwonek do podjęcia konkretnych działań ws. Ukrainy.  Parlamentarzysta dodał, że po nieudanym Szczycie Wileńskim sprawa Ukrainy ucichła, także polska dyplomacja przespała ostatnie tygodnie i nie robiła nic, a żeby być aktywna w tym zakresie.

 – Władze ukraińskie pozostały same z sobą oraz z Rosją u boku. Zaczynają realizować plan skrajnie dla nas niekorzystny. Dzisiaj jest taki moment, że musimy uruchomić dwa rodzaje działań. Po pierwsze, trzeba zacząć mówić wprost o sankcjach personalnych wobec tych, którzy są odpowiedzialni za konfrontację z obywatelami. Nie mówimy tu o sankcjach wobec państwa. Najpierw chcemy wiedzieć – i tego musimy się domagać – kto jest odpowiedzialny za sytuację, która ma miejsce na Ukrainie. Przede wszystkim, kto jest odpowiedzialny za przemoc? A po drugie, to czas na to, aby w Polsce wrócić do rozmowy o poważnym planie pomocowym dla społeczeństwa ukraińskiego – stwierdził Krzysztof Szczerski.

Marszałek Sejmu Ewa Kopacza zapowiedziała, że ostateczna treść uchwały zostanie przedstawiona w czwartek po południu, tuż po posiedzeniu prezydium Sejmu.

RIRM

drukuj