fot. PAP/EPA

Zakończyło się trzydniowe zawieszenie broni w Strefie Gazy

O godz. 7 czasu polskiego zakończyło się w piątek trzydniowe zawieszenie broni w Strefie Gazy zawarte między Izraelem i Palestyńczykami. Wcześniej radykalne ugrupowanie Hamas zapowiedziało, że nie zgadza się na przedłużenie rozejmu. 

Tuż po upłynięciu terminu zawieszenia broni przedstawiciel Hamasu oświadczył, że nie podjęto na razie decyzji w sprawie jego przedłużenia. Jednak zaznaczył, że rozmowy pokojowe w Egipcie będą kontynuowane.

Na kilka godzin przed zakończeniem rozejmu na Izrael spadły dwa pociski rakietowe wystrzelone ze Strefy Gazy. Jak poinformowała izraelska armia, rakiety spadły na otwartą przestrzeń w południowej części kraju i nie spowodowały żadnych ofiar.

Niedługo po ataku rakietowym Hamas zaprzeczył jakoby to jego bojownicy byli odpowiedzialni za nowy ostrzał państwa żydowskiego.

Tymczasem od środy w Egipcie trwają rozmowy pokojowe między delegacjami Izraela a przedstawicielami ugrupowań palestyńskich w tym Hamasu i Islamskiego Dżihadu; do tej pory nie przyniosły one oczekiwanych rezultatów. „Negocjacje są trudne. Rozmowy nie doprowadziły jeszcze do ostatecznych ustaleń” – mówił w piątek anonimowy przedstawiciel strony palestyńskiej na krótko przed końcem zawieszenia broni.

Hamas i przedstawiciele pozostałych frakcji palestyńskich chcą zakończenia blokady Strefy Gazy, którą ustanowił w 2006 roku Izrael w odpowiedzi na uprowadzenie izraelskiego żołnierza Gilada Szalita.

Hamas domaga się także rozszerzenia dozwolonych dla rybaków ze Strefy Gazy stref połowowych wzdłuż wybrzeża oraz otwarcia portu i lotniska w Gazie. Radykalne ugrupowanie żąda ponadto uwolnienia 60 więźniów palestyńskich zwolnionych w 2011 roku i ponownie zatrzymanych po niedawnym zabójstwie trzech młodych Izraelczyków na Zachodnim Brzegu. Kategorycznie nie zgadzają się na to władze izraelskie.

Izrael jest gotów na rozluźnienie blokady, ale powtarza, że podporządkowuje wszystko kwestii zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Premier Benjamin Netanjahu domaga się demilitaryzacji Strefy Gazy czyli m.in. rozbrojenia Hamasu. Warunek ten odrzucają palestyńscy radykałowie.

Mimo trudności w negocjacjach w środę Izrael zgodził się warunkowo na nieograniczone w czasie przedłużenie zawieszenia broni. Jednak deklaracja ze strony państwa żydowskiego została odrzucona przez Hamas. Palestyńczycy tłumaczyli, że ich żądania są ignorowane przez przedstawicieli Izraela.

Zakończony rozejm był najdłuższą przerwą w najnowszym konflikcie zbrojnym trwającym od 8 lipca, kiedy to Izrael rozpoczął ataki lotnicze na Strefę Gazy. 18 lipca rozpoczęła się operacja lądowa armii izraelskiej, której głównym celem miało być zniszczenie tuneli wykorzystywanych przez palestyńskie bojówki do przeprowadzania ataków na Izrael. W walkach zginęło dotychczas około 1900 Palestyńczyków. Według danych ONZ byli to w 75 procentach cywile. Straty po stronie Izraela wynoszą 67 zabitych.

PAP 

drukuj