fot. PAP/Paweł Supernak

Zakończył się Narodowy Kongres Trzeźwości

Zakończył się Narodowy Kongres Trzeźwości organizowany na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Dziś prelegenci podjęli m.in. tematy relacji i więzi rodzinnych oraz społecznych jako podstawowych elementów w wychowaniu do trzeźwości.

„Profilaktyka wobec rodziców”, „Jaka rodzina szkołą trzeźwości?” i „Jakie relacje w rodzinie umacniają trzeźwość?” – to tylko niektóre z tematów, które przedstawili prelegenci podczas ostatniego dnia Narodowego Kongresu Trzeźwości.

Prof. Maria Ryś wyjaśnia, że przed wpadnięciem w nałóg alkoholizmu może ochronić jedynie rodzina dobra, kochająca się, czyli taka, która daje człowiekowi korzenie i skrzydła.

– Korzenie to jest zakotwiczenie w najważniejszych wartościach, to jest ten dom na skale. Korzenie to jest to, co powoduje, że mamy świadomość ciągłości, mamy świadomość pewnych wartości, że jesteśmy przekonani, że są wartości, dla których warto żyć. Korzenie to są tradycje domu, a skrzydła to jest pasja rozwoju – mówi prof. Maria Ryś, kierownik Katedry Psychologii Rodziny UKSW.

Tak, jak rodzice powinni wychowywać i przygotowywać swoje dzieci do życia w trzeźwości, tak władze samorządowe powinny dbać o kulturę spożywania alkoholu przez lokalną społeczność. Jednym z przykładów miast, które to czynią jest Łomża.

– Udało nam się w tym roku wprowadzić dni miasta, które są organizowane przez miasto Łomża bez udziału firm, które dają środki finansowe na tzw. sponsorowanie imprez miejskich, czyli dni miasta i wszelkie imprezy, które są organizowanie przez miasto Łomża odbywają się bez udziału firm, które produkują lub handlują napojami alkoholowymi – poinformowała Agnieszka Muzyk, zastępca prezydenta miasta Łomża.

W kongresie wzięło udział wiele osób, których jednym z celów w życiu jest abstynencja i którym na sercu leżą problemy wielu alkoholików.

– Uważam, że trzeźwość jest bardzo ważna dla naszego społeczeństwa, bo ludzie bardzo dużo piją, za dużo, a szczególnie zauważam to wśród młodzieży – podkreśla jeden z uczestników.

 – Pić niedużo to nic dużego, ale nie pić wcale, to dopiero coś. Ale na to trzeba mężczyzny, który nie daje sobą manipulować, jest wolnym człowiekiem. Da radę sobie zabronić, da radę sobie nakazać, a jak już nie potrafi, to już jest niewolnik, to już jest biedny – wyjaśnia ks. Władysław Zązel, inicjator i duszpasterz spotkań.

Jutro obchodzimy Niedzielę Modlitw o Trzeźwość Narodu. W kościołach w całej Polsce będziemy modlili się o zaprzestanie nadużywania alkoholu przez ludzi mieszkających w naszej ojczyźnie, a także wynagradzali za grzechy pijaństwa i wszystkie grzechy z nim związane.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj