fot. PAP/Szymon Pulcyn

Za rządów PO-PSL w MON zlikwidowano łącza satelitarne?

Rząd Ewy Kopacz pozbawił obronę powietrzną kraju łączności zapasowej – informuje „Gazeta Polska Codziennie”. Sprawa dotyczy Centrum Operacji Powietrznych, które m.in. dowodzi lotnictwem i obroną powietrzną.

Jednostka funkcjonuje w oparciu o sieć stacjonarną. Do niedawna była też wyposażona w sieć satelitarną, która stanowiła zabezpieczenie na wypadek sytuacji kryzysowych.

W ubiegłym roku resort obrony, podlegający wówczas Tomaszowi Siemoniakowi, zdecydował jednak o likwidacji tego systemu.

Ta decyzja jest niezrozumiała – ocenia poseł PiS Michał Jach, szef sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

– Trudno wytłumaczyć, dlaczego takie decyzje podejmowano w resorcie obrony narodowej podczas rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Z roku na rok nie wydawano wszystkich pieniędzy zaplanowanych dla obrony narodowej, więc trudno tutaj mówić o oszczędnościach. To jest kolejny dowód na to, że przez osiem lat mieliśmy rządy, które absolutnie nie były zainteresowane potrzebami Polskiej Racji Stanu, potrzebami bezpieczeństwa Polaków – mówi poseł Michał Jach.

Obecnie z 21 stacji łączności satelitarnej pozostały zaledwie trzy. Zostały one jednak włączone w sieć podstawową Centrum Operacji Powietrznych.

RIRM

drukuj