fot. facebook.com

Z. Ziobro apeluje do M. Gersdorf o „niezwłoczne” zwołanie pierwszego posiedzenia KRS

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zwrócił się do I prezes SN Małgorzaty Gersdorf o „niezwłoczne” zwołanie pierwszego posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa. Minister podkreślił, że 25 marca mija dwumiesięczny termin na dokonanie przez KRS oceny kwalifikacji 86 nowo powołanych asesorów.

„Dobro wymiaru sprawiedliwości i konieczność dochowania standardów wymaga, aby Krajowa Rada Sądownictwa – zgodnie ze swymi kompetencjami – dokonała w ustawowym terminie oceny kwalifikacji 86 asesorów, co do których 25 stycznia 2018 roku wniosłem o powierzenie im pełnienia obowiązków sędziowskich” – napisał minister Zbigniew Ziobro w piśmie do Gersdorf.

Powołując się na art. 20 ust. 3 Ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa z 12 maja 2011 roku, szef resortu sprawiedliwości zwrócił się do Gersdorf o „niezwłoczne” zwołanie pierwszego posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa z udziałem sędziów wybranych na członków Rady uchwałą Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 6 marca 2018 roku.

Zbigniew Ziobro napisał też, że „dwumiesięczny termin na dokonanie przez KRS oceny kwalifikacji nowo powołanych asesorów – w myśl art. 106i par. 8 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych z 27 lipca 2001 roku – mija 25 marca 2018 roku”. Jak podkreślił, „niewyrażenie w terminie takiej oceny byłoby w praktyce nieuzasadnionym ograniczeniem kompetencji Rady w sprawie, która jest istotna dla funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości”.

Gersdorf w zeszły wtorek złożyła rezygnację z funkcji przewodniczącej Krajowej Rady Sądownictwa. Zgodnie z ustawą o KRS, „pierwsze posiedzenie Rady po zwolnieniu stanowiska przewodniczącego, zwołuje Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, który przewodniczy obradom do czasu wyboru nowego przewodniczącego”.

Sejm wybrał w zeszły wtorek 15 sędziów na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Dziewięć kandydatur wskazał klub PiS, sześć – klub Kukiz’15. Pozostałe kluby nie skorzystały z prawa wskazania kandydatur. Kluby: PO, Nowoczesna i PSL-UED nie wzięły udziału w głosowaniu.

PAP/RIRM

drukuj