fot. flickr.com

Wysoki przedstawiciel ONZ o „horrorze” w targanej konfliktem Syrii

Horrorem nazwał rozwój wydarzeń w Syrii zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. humanitarnych Mark Lowcock. Na wtorkowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ mówił o licznych ofiarach i niszczeniu infrastruktury, głównie w nalotach syryjskich sił rządowych.

„Powróciliśmy tu, aby opowiedzieć o najnowszym horrorze, w obliczu którego stoją cywile, oraz o tym, że strony (konfliktu) nie wypełniają swoich podstawowych zobowiązań. Powtarzam dziś nasze wezwanie: ulżyjcie cierpieniom (Syryjczyków), ratujcie życie, zakończcie walkę, przestrzegajcie prawa” – postulował Mark Lowcock.

Wskazując na ofiary i zniszczenia, powołał się na Wysoką Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka (UNHCHR) Michele Bachelet. Jak dodał, bombardowania nie oszczędzają nawet szpitali i szkół.

Zastępca sekretarza generalnego nawiązywał do sytuacji w różnych częściach Syrii. Mówił m. in. o walkach na północnym zachodzie kraju między siłami rządowymi i ich sojusznikami a organizacją terrorystyczną Tahrir al-Szam; walki te trwają mimo starań o zawieszenie broni.

Przypomniał o raportach z ostatniego weekendu na temat ataków lotniczych w Idlibie, Hamie i Aleppo oraz ostrzałach artyleryjskich. Zginęło w nich ponad 38 cywilów, w tym kobiety i dzieci.

W nawiązaniu do przeszkód w świadczeniu pomocy humanitarnej, na którą oczekuje np. 27 tys. ludzi w obozie dla uchodźców Rukban przy granicy syryjsko-jordańskiej, Lowcock argumentował, że brak tych dostaw zagraża życiu potrzebujących osób. Zwrócił uwagę na ograniczanie przez władze Syrii dostępu ludności do pomocy humanitarnej.

„Wielokrotnie prosiliśmy o ochronę ludności cywilnej, aby zapewnić jej dostęp do pomocy humanitarnej, aby zapewnić, że strony w pełni przestrzegają obowiązku poszanowania międzynarodowego prawa humanitarnego i praw człowieka” – mówił Lowcock.

W trakcie wtorkowego posiedzenia szef Rosyjskiego Ośrodka na rzecz Pojednania Walczących Stron w Syrii (Russian Centre for the Reconciliation of Opposing Sides in the Syrian Arab Republic) gen. Aleksiej Bakin oskarżał ugrupowania terrorystyczne w Idlibie, w tym Tahrir al-Szam, o nasilanie ataków na pozycje syryjskich sił rządowych. Przekonywał, że wszystkie odwetowe operacje strony rządowe przeprowadzono z dala od obszarów cywilnych.

Rosja jest sojusznikiem syryjskiego rządu.

David Lillie, szef organizacji pozarządowej Syrian American Medical Society, która obsługuje 35 m.in., szpitali i klinik w Idlibie, Hamie i Aleppo, powiadomił, że od kwietnia miało miejsce 30 ataków na placówki służby zdrowia. Ograniczyło to możliwość zapewnienia opieki medycznej, zwiększając ryzyko m.in. zachorowań na odrę i zapalenie opon mózgowych.

Członkowie Rady Bezpieczeństwa ubolewali nad ciężkim położeniem 350 tys. osób wewnętrznie przesiedlonych, które musiały uciekać przed przemocą. Potępiając ataki terrorystyczne przypominali też, że przeciwdziałanie im nie zwalnia z obowiązków wynikających z międzynarodowego prawa humanitarnego.

Ambasador RP przy ONZ Joanna Wronecka niedopuszczalnymi nazywała ataki m.in. na gęsto zaludnione obszary, domy i placówki medyczne. Podkreśliła, że w Idlibie priorytetem wszystkich stron musi być ochrona cywilów.

„Każda militarna operacja nawet prowadzona przeciw podmiotom uznanym przez ONZ za terrorystyczne, powinna pozostawać w pełnej w zgodzie z międzynarodowym prawem humanitarnym i prawami człowieka, aby zapobiec wyrządzaniu krzywdy tysiącom cywilów uwięzionym w ogniu walki. Ochrona cywilów i niezakłócony dostęp do pomocy humanitarnej to nie wybór, lecz prawny obowiązek wszystkich stron” – przestrzegała.

O zgodę Damaszku na trzeci konwój humanitarny ONZ do Rukban zwracał się p.o. stałego przedstawiciela USA przy ONZ Jonathan Cohen. Wzywając do zniesienia rosyjsko-syryjskiej blokady obozu, mówił, że jego kraj jest gotowy dać gwarancje bezpieczeństwa dla konwojów humanitarnych.

Zdaniem Cohena nic nie zastąpi transgranicznych operacji pomocowych, zwłaszcza dla 3 mln cywilów w Idlibie, którzy są od nich całkowicie zależni. Wyraził zaniepokojenie narastającymi sygnałami o tym, że rząd syryjski planuje przejąć pełną kontrolę nad regionem Wschodnią Ghoutą, położonym na północny wschód od Damaszku.

Zastępca ambasadora Rosji przy ONZ Władimir Safronkow twierdził, że informacje rozpowszechniane w RB są nieraz sprzeczne z rzeczywistością. Zarzucał niektórym krajom stosowanie podwójnych standardów i upolitycznianie sprawy. Mówił, że Rosja i Syria stosują się do porozumienia o zawieszeniu broni, oraz apelował o współpracę w celu wyeliminowania terroryzmu.

PAP/RIRM

drukuj