Wysłucham sejmowej debaty o Amber Gold

Wypowiedź Zbigniewa Ziobry, byłego ministra sprawiedliwości.

 

Musimy się dowiedzieć, czy są jakiekolwiek tajne informacje i dokumenty zebrane w śledztwie. Problem tego śledztwa polegał na tym, że ono się nie toczyło. W związku nie było dokumentów. Więc na początku powinniśmy ustalić, czy są jakiekolwiek tajne dokumenty w tej sprawie. Będę chciał uczestniczyć i wysłucham w Sejmie tego, co ma  do powiedzenia pan Premier oraz pan Prokurator Generalny, tym bardziej, że Solidarna Polska, jako pierwsza złożyła wniosek o publiczne wstąpienie w tej sprawie szefa rządu.

 

Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że każdy dzień bez intensywnych działań i nacisków śledczych może prowadzić do wyprowadzenia pieniędzy za granicę. To jest ważne również z tego powodu, że pan Premier nie zareagował przez dwa tygodnie na naszą prośbę. Tymczasem dowiedzieliśmy się, że ponoć w międzyczasie przy użyciu samolotu, pan Plichta miał wywozić ogromne pieniądze z Polski do Niemiec. Jeśli okazałoby się, że to było w tym czasie i organa państwa nie działały, to byłaby to wielka odpowiedzialność pana Premiera Donalda Tuska. Że o tym wiedział i nic nie uczynił, aby temu zapobiec.

 

Chcemy się dowiedzieć od pana Premiera. Co, od kiedy, jakie czynności były podjęte, aby zabezpieczyć interes tych ludzi, którzy są oszukani. Państwo skompromitowało się w tej sprawie. Mając wiarygodne informacje, że doszło do  przestępstwa przez dwa i pół roku niczego nie zrobiło. Powinno przynajmniej w tym ostatnim momencie zrobić wszystko, aby ratować może nie już swój honor, ale przynajmniej ostatnie pieniądze ludzi, którzy często oddali majątek całego swojego życia. Uwierzyli, że państwo gwarantuje bezpieczeństwo ich lokat.

 

Takie są zobowiązania prawne państwa polskiego na mocy rozwiązań Unii Europejskiej. Okazuje się, że państwo tego nie zagwarantowało, bo nie zareagowało na oszukańcze praktyki. Ta sprawa ma charakter bardzo publiczny i bardzo jawny. Śledztwo zawsze toczy się w określonych realiach i kontekście. Śledztwo, czy prokuratura to nie jest państwo w państwie. To nie jest wieża z kości słoniowej, która może całkowicie odciąć się od całej rzeczywistości. Aby śledztwo mogło być rzetelnie prowadzone, musi być też aprobata społeczna dlatego śledztwa.  Dzisiaj rośnie ogromne napięcie.

 

W związku z tym, ludzie w pierwszej kolejności pokrzywdzeni, ale też inne osoby, które były zbulwersowane tą sytuacją. Czuły się zagrożone z tego powodu, że polskie państwo nie działa. Że mogą ich spotkać róże sytuacje w wielu innych sprawach. Oczekują rzetelnej informacji i zapewnienia, że coś się zmieni. Że te patologiczne mechanizmy niedziałającego państwa zostaną zauważone i ludzie pełniący najważniejsze funkcje w tym zakresie jeżeli chodzi o odpowiedzialność, a więc z jednej strony premier, z drugiej prokurator generalny, wyciągną z tego jakiekolwiek konsekwencje.

 

Spowodują, aby w przyszłości już tak się nie działo. Żeby nie dochodziło do tak dramatycznej bierności ze strony państwa.  To jest realny problem. Nie można go przemilczeć. Mamy doświadczenie śledztw w Polsce. To nie są takie śledztwa jak z Brejvikiem, gdzie mamy do czynienia ze strasznym morderstwem, gdzie 72 osoby giną i po kilku miesiącach jest wyrok. My żyjemy w Polsce. Wiemy kiedy zapadają wyroki. Wiemy, jak długo trwają procesy w innych sprawach.

 

Jeśli mielibyśmy mieć takie wielkie zaufanie do wymiaru sprawiedliwości to pewnie kolejne 10 lat byśmy musieli czekać, aby cokolwiek na ten temat powiedzieć.  A po drodze zdarzą się inne wielkie afery i dramaty ludzi. Dlatego Sejm jest miejscem kontroli. Jest miejscem kontroli władzy wykonawczej i  ta kontrola będzie spełniona przez tą informację. Chociaż nie jest to kontrola w pełni wyczerpująca, bo dzisiaj Prokurator Generalny nie może być na przykład odwołany przez Sejm tak, jak to było poprzednio, gdy pełnił łącznie funkcje prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości. Te mechanizmy kontroli są i tak bardzo ograniczone.

 

Dochodzi do kompromitacji prokuratury. Pan Prokurator Generalny składa wniosek, bo niestety nie może sam doprowadzić do skutecznego odwołania szefa prokuratury rejonowej. Okazuje się, że Krajowa Rada Prokuratury będzie się zbierać dopiero za trzy tygodnie, aby zaopiniować jego wniosek, czy może odwołać prokuratora rejonowego, który skompromitował całą polską prokuraturę. To jest po prostu śmieszne. Ta reforma prokuratury przygotowana przez PO całkowicie się skompromitowała w sprawie Amber Gold. Pan prokurator generalny jest ubezwłasnowolniony. On nie może doprowadzić do odwołania człowieka, który w ramach nadzoru absolutnie nie zdał egzaminu i naraził Polskę na szwank, a dziesiątki tysięcy ludzi na ogromne straty.

 

Tak państwo nie może działać. Tą ustawę trzeba zmienić dlatego Solidarna Polska przygotowała projekt na nowo połączenia urzędu ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Niech rząd bierze odpowiedzialność, niech posłowie mają w Sejmie możliwość złożenia wniosku o votum nieufności wobec ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego jeśli ten nie działa. Niech prokurator generalny jako szef, ma możliwość władzy, aby wywierać nacisk i odpowiedzialność  wobec tych podwładnych mu funkcjonariuszy, którzy nie zdali egzaminu. Dzisiaj tego nie ma. To nie działa, nie może działać i nie będzie działać w przyszłości.

Wypowiedź Zbigniewa Ziobry, byłego ministra sprawiedliwości dla Radia Maryja.

Audio MP3
Pobierz

drukuj