fot. Nasz Dziennik/Mateusz Marek

Wyrok gdańskiego sądu dla obrońców krzyża i pomnika kpt. Józefa Dambka

10 lat temu członkowie Kaszubsko-Kociewskiego Stowarzyszenia im. Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski” stanęli w obronie krzyża i pomnika poświęconego kapitanowi Józefowi Dambkowi – założycielowi i komendantowi „Gryfa Pomorskiego”. Dziś usłyszeli krzywdzący wyrok sądu w Gdańsku.

– To było miejsce pamięci narodowej – akcentował jeden z obrońców krzyża, Ryszard Górny.

Pomnik i krzyż zniszczyli właściciele ziemi. Państwo Trojanowscy oskarżyli także obrońców krzyża o pobicie i znieważenie. Sprawa trafiła do sądu.

Dziś w gdańskim sądzie okręgowym odbyła się rozprawa odwoławcza. Obrońcy miejsca pamięci zostali uznani za winnych. Skazani nie mogą się pogodzić z dzisiejszym wyrokiem.

– To wszystko to jest jeden wielki kłam – nie krył oburzenia skazany pan Ryszard Górny.

Winna nie czuje się także pani Wanda Mieloszyńska.

– Wyrok jest niesprawiedliwy. Myślę, że wysoki sąd nie przeczytał akt  – podkreśliła Wanda Mieloszyńska.

Obrońca mecenas Wanda Moszczyńska zaznaczyła, że nie ma podstaw do uznania winy oskarżonych.

– Sąd Okręgowy w Gdańsku w sposób wybiórczy i fragmentaryczny ustalił winę oskarżonych tylko w oparciu o te dowody, które w tym zakresie pasują. Natomiast nie odniósł się do dowodów przeciwnych, ani do takich dowodów, które są sprzeczne z dowodami uwzględnionymi przez sąd – wskazała mecenas.

Sąd wydając wyrok opierał się tylko i wyłącznie na zeznaniach oskarżycieli, a żadne dowody nie wskazują na winę oskarżonych. Na filmie, na który powołują się oskarżyciele, ani nie widać, ani nie słychać, by Pani Wanda i  Pan Ryszard wtargnęli na prywatną posesję oraz ubliżali i zaatakowali jej właścicieli.

– To oni nas pobili – nas było troje w wieku 70 lat, a oni byli o 15 lat młodsi. Nas było troje, a ich osiem osób – powiedział Ryszard Górny, obrońca krzyża.

Oburzenia dzisiejszym wyrokiem nie kryje także bratanek legendarnego założyciela „Gryfa” –  Roman Dambek

– Honor, obrona czci pamięci narodowej i godności porucznika Dambka, ochrona czci Tajnej Organizacji Wojskowej jest ponad wszystko. Będziemy bronić tego honoru do końca naszych dni – akcentował Roman Dambek.

Obrońcy zapowiadają odwołanie od dzisiejszego wyroku do Sądu Najwyższego.

TV Trwam News/RIRM

drukuj