fot. M. Marek/Nasz Dziennik

Wyrazy solidarności z Mary Wagner

Dziesięć miesięcy więzienia to kara, którą sąd w Toronto wymierzył wczoraj Mary Wagner. Wyrazy solidarności z katoliczką płyną z całego świata.

W dniu ogłoszenia wyroku obrońcy życia z Niemiec spotkali się pod Ambasadą Kanady w Berlinie. Dziś podobna manifestacja odbyła się pod kanadyjską ambasadą w Polsce. Pikiety te mają przede wszystkim obudzić sumienia tych, którzy są obojętni na los zabijanych w łonach matek dzieci. Uczestnicy manifestacji chcą pokazać swój głos poparcia dla ochrony ludzkiego życia od poczęcia. To także głos sprzeciwu wobec prześladowania tych, którzy walczą o prawo do życia wszystkich dzieci. W sposób szczególny jest to wyraz solidarności z Kanadyjkami: Mary Wagner i Lindą Gibbons, które za działalność pro-life przetrzymywane są w więziennych celach.

Ryszard Porzyński, współodpowiedzialny za Diakonię Życia w Polskiej Misji Katolickiej w Berlinie, wyjaśnia, że w berlińskiej pikiecie uczestniczyło około 30 osób. – Na początku przypomnieliśmy zebranym cel naszego protestu oraz odczytaliśmy listy Mary do polskich obrońców życia, które są dla nas przesłaniem i źródłem siły w walce przeciw aborcji. Centralnym punktem była modlitwa różańcowa w intencji nienarodzonych i obrońców życia poprowadzona przez naszego duchowego przewodnika ks. Stanisława Szestowickiego SDB – dodaje.

Przechodnie mijający pikietę otrzymywali ulotki informacyjne, które demaskowały aborcję i informowały o celu protestu. – Spotkaliśmy się z różnymi reakcjami przechodniów: krytyką, obojętnością, złością, ale również z poparciem osób w różnym wieku, narodowości i koloru skóry – podkreśla Ryszard Porzyński.

Wraz z członkami Diakonii Życia w PMK w Berlinie w pikiecie uczestniczyli przedstawiciele niemieckiej organizacji pro-life „Kaleb” będącej jednym z organizatorów berlińskiego Marszu dla Życia.

Podobnie jak Mary Wagner, również uczestnicy pikiety zakończyli swój protest w milczeniu. To symboliczny gest solidarności z Kanadyjką, która podczas rozpraw milczy. W ten sposób utożsamia się z dziećmi nienarodzonymi, których głosu nigdy nikt nie usłyszy.

 

 

Izabela Kozłowska/RIRM/TV Trwam News


 

drukuj