Wykreowano poczucie niezależności wśród prokuratorów

„W sytuacji gdy pozycja prokuratora generalnego jest taka słaba w istocie rzeczy miał on ograniczone możliwości wpływu na prokuratorów„– powiedział poseł Stanisław Piotrowicz, członek Krajowej Rady Prokuratorów.

W środę sąd uniewinnił Ryszarda Boguckiego i Andrzeja Z. „Słowika”, oskarżonych ws. zabójstwa Marka Papały. Prokuratury łódzka i warszawska, które zajmowały się sprawą gen. Papały sformułowały całkowicie sprzeczne akty oskarżenia, co spotkało się z krytyką sądu.

Prokurator Generalny Andrzej Seremet przekonywał wczoraj, że łódzcy i warszawscy śledczy podjęli współpracę.  Choć Seremet nie był zadowolony z efektów, nic nie mógł zrobić, bo nie miał uprawnień, „by polecić stosowne zakończenie śledztwa”.

Poseł Stanisław Piotrowicz podkreśla, że ta sprawa jest obrazem prokuratury stworzonej w 2010 r. przez ekipę rządu premiera Donalda Tuska.

Rzeczywiście stworzono taki model prokuratury, w którym uprawnienia przełożonych są dość ograniczone względem podwładnych. Mogę powiedzieć, że niektórym prokuratorom poprzewracało się w głowie. Jeżeli szef wzywa, żeby wreszcie podjęto czynności śledcze; żeby się bardziej w sprawę zaangażować i skoncentrować na czynnościach procesowych to podnosi się wrzawa, że to jest zamach na niezależność prokuratora. Chcę podkreślić, że rozdmuchano poczucie niezależności wśród szeregowych prokuratorów. A to wszystko pod rządami obecnej koalicji – powiedział poseł Stanisław Piotrowicz.

Ponadto, poseł dodał, że w imię rzekomej niezależności prokuratorów ograniczono dość zasadniczo kompetencje Prokuratora Generalnego.

– Prokuratorzy apelacyjni wiedzą, że Prokurator Generalny ma słabą pozycję względem pozostałych władz w państwie.  Jakkolwiek formalnie od nikogo nie zależy, tym niemniej jest pod silną presją i silnymi naciskami ze strony rządu. Nie wiem, jak wyglądało zaangażowanie Prokuratora Generalnego w  sprawę, ale mogę sobie wyobrazić, że w sytuacji, gdzie jego pozycja jest tak słaba, miał ograniczone możliwości, żeby wywierać wpływ na decyzję prokuratorów – w szczególności – łódzkich – zaznaczył poseł Stanisław Piotrowicz.

Posłowie PiS podkreślają, że funkcje ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego powinny być znów połączone.

RIRM

drukuj