fot. PAP/Radek Pietruszka

Wyjazdowe posiedzenie rządu ws. poszkodowanych przez suszę

W poniedziałek po południu rząd na wyjazdowym posiedzeniu w Gdańsku zajmie się programem pomocy poszkodowanym przez suszę. W Berlinie o skutkach braku wody w rolnictwie – w ramach Trójkąta Weimarskiego – będą rozmawiali ministrowie rolnictwa.

Gospodarze krytykują rozwiązania przedstawione przez rząd. Podkreślają, że są to działania o charakterze socjalnym, które nie uratują rolników przed skutkami suszy.

W przypadku sadów i krzewów owocowych pomoc ma wynieść 800 zł na hektar, a dla pozostałych upraw 400 zł.

Antoni Grzebisz, rolnik z woj. wielkopolskiego, zauważa, że rząd ustanowił za wysoki próg od którego rolnicy będą otrzymywali zapomogi. Największe straty – jak mówi – poniosą gospodarstwa nastawione na produkcję roślinną i zwierzęcą.

– Strata 30-to proc. dotyczy produkcji roślinnej i produkcji zwierzęcej. Podejrzewam, że wiele gospodarstw nie będzie w stanie załapać się na kwotę 400 zł. Te gospodarstwa, które prowadzą produkcję roślinną i zwierzęcą, dopiero będą miały kłopoty, ponieważ produkcja roślinna przekłada się na duże problemy w produkcji zwierzęcej. Jest to brak pasz. Pasz objętościowych nie transportuje się tak, jak zboża z miejsc gdzie są. Nadmiaru nie ma właściwie w całej Polsce – podkreśla Antoni Grzebisz.

Rząd zapowiada odrębny program dla hodowców bydła. Pomoc dla rolników ubezpieczonych i nieubezpieczonych będzie różna.

Ci nieubezpieczeni otrzymają wsparcie o połowę niższe. Rolnicy poszkodowani przez suszę mogą składać wnioski w sprawie pomocy do końca września, a wypłaty ruszą w październiku.

Rząd szacuje obecne straty na 1 mld zł, z kolei przedstawiciele rolników na kilkanaście miliardów.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj