fot. PAP/Andrzej Grygiel

Wydobycie ciał górników może potrwać kilka dni

Nawet do niedzieli może potrwać akcja wydobycia ciał dwóch górników z kopalni Wujek. Ratownicy wczoraj wieczorem odnaleźli swoich kolegów.

Wojciech Jaros, rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego, poinformował, że ratownikom nie udało się bezpośrednio dotrzeć do górników.

Tam są zbyt trudne warunki. Jest ciasno, jest osypujące się wyrobisko, temperatura dochodzi do 40 stopni Celsjusza, wilgotność jest na poziomie 7080 procent, ratownicy idą w oprzyrządowaniu, czyli z pełnym sprzętem w aparatach oddechowych. To był już ten moment, kiedy stwierdziliśmy, że oni tam są, natomiast na pewno tą drogą, którą ratownicy do nich dotarli, wycofanie stamtąd ciał byłoby bardzo trudne – powiedział Wojciech Jaros.

Dlatego drążony będzie nowy chodnik. Inż. Andrzej Szyja, kierownik działu elektromechanicznego zakładu, powiedział, że zapadła decyzja, aby wycofać kombajn z chodnika ratunkowego, którym ratownicy dotarli w rejon ściany.

Będzie wykonywany korytarz, który umożliwi nam bezpośrednie dojście do tych pracowników, czyli będzie wycofywany ok. 300 metrów i potem zostanie wydrążone ok. 40 metrów wyrobiska, aby można było do nich dojść. Potrwa to jeszcze kilka dni – zaznaczył inż. Andrzej Szyja.

Trwająca blisko dwa miesiące akcja ratunkowa była następstwem wstrząsu w tzw. ruchu Śląsk – części kopalni Wujek znajdującej się w Rudzie Śląskiej.

Był on skutkiem odprężenia górotworu na głębokości ok. 1050 m.

RIRM

drukuj