Wyciekły akta tzw. afery podsłuchowej

Ponad 2 tys. stron akt ze śledztwa w sprawie afery taśmowej trafiło do internetu. Od wczoraj na jednym z portali społecznościowych pojawiają się kolejne tomy dokumentów. Okoliczności ujawnienia materiałów ze śledztwa będzie wyjaśniać Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Za upowszechnieniem akt ze śledztwa ws. afery taśmowej stoi Zbigniew Stonoga. Przedsiębiorca twierdzi, że został oszukany przez państwo polskie.

– Sprawa (red. afera taśmowa) jest zamiatana pod dywan. Sami prokuratorzy, którzy ją prowadzą, twierdzą, że nie pozwala się im oskarżyć ludzi zasługujących na postawienie zarzutów wynikających z tych nagrań. Postanowiliśmy, że to, co znaleźliśmy na chińskich serwerach, czyli akta sprawy, zostaną upublicznione – mówił Zbigniew Stonoga.

W aktach znajdują się zeznania podejrzanych, świadków oraz osób, które podsłuchiwano w warszawskich restauracjach. Są także zdjęcia urządzeń podsłuchowych i zapiski kelnerów, którzy mieli je instalować.

Akta zostały w całości udostępnione wraz ze wszystkimi wrażliwymi danymi, czyli numerami PESEL i adresami przesłuchiwanych osób. Chodzi m.in. o szefa CBA Pawła Wojtunika.

Gdyby się tak stało, że się powieszę, zginę w wypadku samochodowym bądź trafię do więzienia, to nie liczcie na taryfę ulgową. Codziennie nowe dokumenty w tej sprawie będą się publikować aż do wyborów – dodał przedsiębiorca.

Akta sprawy były w dyspozycji prokuratury i ABW. Śledczy zbadają, kto doprowadził do ich publikacji. Za złamanie tajemnicy śledztwa grozi odpowiedzialność karna.

W kilku ekskluzywnych restauracjach w Warszawie zostały nagrane rozmowy kilkudziesięciu polityków, biznesmenów i ważnych funkcjonariuszy publicznych. Opinia publiczna zapoznała się m.in. z rozmowami ministra Bartłomieja Sienkiewicza z szefem NBP Markiem Belką, Sławomira Nowaka z Andrzejem Parafianowiczem, Radosława Sikorskiego z Jackiem Rostowskim oraz Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem.

Nagrania ujawniły prawdziwe oblicze obecnej klasy politycznej. Do dziś jednak jedynymi oskarżonymi w sprawie są biznesmeni, którzy mieli rzekomo zlecić kelnerom nagrywanie rozmów.

TV Trwam News/RIRM

drukuj