fot. PAP/EPA

Wybory w USA we wtorek 8 listopada

Kampania prezydencka w Stanach Zjednoczonych dobiega końca. Do wyborów pozostały tylko niespełna 3 dni. Według sondaży przewaga Hilary Clinton z dnia na dzień maleje. To skutek wznowienia przez FBI śledztwa w sprawie afery mailowej kandydatki demokratów.

Tydzień temu dyrektor FBI ogłosił, że wznawia dochodzenie ws. używania przez byłą sekretarz stanu USA, prywatnego serwera mailowego w celach służbowych. Cała sytuacją wykorzystuje Donald Trump podczas swojej kampanii.

– Jak Hillary może zarządzać tym krajem, gdy ona nie może nawet zarządzać swoja skrzynką e-mail – mówił kandydat republikanów.

Wśród obywateli USA nie milknie debata na temat tego, czy Jim Comey postąpił słusznie podając do wiadomości publicznej informację o wznowieniu dochodzenia.

Negatywne nastawienie ma do tego również obecny prezydent USA, Barack Obama. Twierdzi on jednak, że Jim Comey jest porządnym człowiekiem i nie wierzy, że w taki, czy inny sposób usiłował wpłynąć na przebieg wyborów. Jednocześnie Barack Obama stara się wspierać swoją faworytkę w ostatnich dniach kampanii.

– Ona jest moją przyjaciółką. Ufam jej. Ona będzie wybitnym prezydentem. Nazywa się Hillary Clinton i zachęcam was, żebyście na nią zagłosowali – zaznaczył prezydent USA.

Wsparcie Baracka Obamy dla Hillary Clinton jest teraz szczególnie cenne. Podczas, gdy ustępujący prezydent cieszy się dużą popularnością, notowania Clinton w prezydenckich sondażach ostatnio znacznie spadły. Jeszcze niedawno mogła pochwalić się przewagą nad swym republikańskim rywalem na poziomie 5 proc., obecnie wyprzedza go o zaledwie 2 proc.

W czwartek deklaracje poparcia Donalda Trumpa złożyli także dwaj czołowi politycy republikańscy, którzy dotychczas dystansowali się od niego.

Największy rywal nowojorskiego miliardera do nominacji prezydenckiej senator Ted Cruz powiedział, że już zagłosował na Trumpa i zależy mu, aby został on prezydentem.

– Robię wszystko, co mogę, by pokonać Hillary Clinton, ponieważ myślę, że Hillary Clinton byłaby absolutną katastrofą jako prezydent. Robię wszystko, co mogę, aby utrzymać większość Republikanów w Senacie – podkreślał Ted Cruz.

O tym jak zakończy się zacięta walka kandydatów Amerykanie zdecydują już w najbliższy wtorek.


TV Trwam News/RIRM

drukuj