fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Wybór kandydatów na prezesa TK między 28 a 30 listopada

Między 28 a 30 listopada prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński zwoła zgromadzenie ogólne sędziów TK „w celu wypełnienia konstytucyjnego obowiązku przedstawienia Prezydentowi Rzeczypospolitej kandydatów Zgromadzenia na stanowisko Prezesa Trybunału” – podało we wtorek wieczorem biuro TK.

We wtorek po południu zebrało się – po raz trzeci – Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego ws. nowego regulaminu TK, który ma uregulować procedury wyboru kandydatów na prezesa TK przedstawianych prezydentowi RP – zgodnie z niedawnym wyrokiem TK.

„Przedmiotem dyskusji była w szczególności możliwość wypełniania przez Sędziów Trybunału ich konstytucyjnych obowiązków w sytuacji przedłużającej się nieobecności trojga Sędziów. Ich absencja znacząco utrudnia wykonywanie zadań, dla których Zgromadzenie zostało zwołane” – podkreślono w komunikacie biura TK wydanym we wtorek wieczorem.

Według niego we wtorek sędziowie rozważali dwa problemy: przyjęcia Regulaminu Trybunału Konstytucyjnego oraz wszczęcia procedury zmierzającej do wyłonienia przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego kandydatów na Prezesa TK.

„Prezes TK poinformował, że na podstawie art. 16 ust. 3 ustawy z 22 lipca 2016 r. o Trybunale Konstytucyjnym, zwoła – między 28 a 30 listopada 2016 r. – Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału w celu wypełnienia konstytucyjnego obowiązku przedstawienia Prezydentowi Rzeczypospolitej kandydatów Zgromadzenia na stanowisko Prezesa Trybunału. Termin ten uwzględnia zakończenie okresu zwolnień lekarskich dwóch sędziów Trybunału” – czytamy w komunikacie.

Przepis ustawy, na który powołano się w komunikacie brzmi:

Zgromadzenie Ogólne w sprawie wyboru kandydatów na stanowisko prezesa lub wiceprezesa Trybunału zwołuje się między 30 a 15 dniem przed upływem kadencji urzędującego prezesa lub wiceprezesa. W przypadku opróżnienia stanowiska prezesa lub wiceprezesa Trybunału wyboru kandydatów dokonuje się w terminie 30 dni”.

Warunkiem ważności uchwał ZO jest obecność na nim minimum 10 sędziów. Dziś w TK orzeka dziewięcioro sędziów wybranych przez Sejmy poprzednich kadencji (Leon Kieres, Andrzej Wróbel, Małgorzata Pyziak-Szafnicka, Marek Zubik, Piotr Tuleja, Stanisław Rymar, Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, Stanisław Biernat i Andrzej Rzepliński) oraz troje wybranych przez obecny Sejm (Julia Przyłębska, Piotr Pszczółkowski i Zbigniew Jędrzejewski).

Do udziału w ZO i do orzekania w TK Andrzej Rzepliński nie dopuszcza trzech sędziów wybranych przez Sejm w grudniu ub.r. (Mariusza Muszyńskiego, Lecha Morawskiego i Henryka Ciocha), bo uznaje, że miejsca te są zajęte przez prawidłowo wybranych w poprzedniej kadencji sędziów Romana Hausera, Andrzeja Jakubeckiego i Krzysztofa Ślebzaka, którzy nie zostali zaprzysiężeni przez prezydenta.

Niedawno TK uznał, że przepisy ustawy o TK z 22 lipca o wyłanianiu kandydatów na prezesa TK są zgodne z konstytucją. Zarazem wskazał, że kandydaci przedstawieni prezydentowi RP musza się cieszyć poparciem większości ZO. Za zgodne z konstytucją uznano dwa zaskarżone zapisy – o tym, że ZO przedstawia prezydentowi trzech kandydatów na prezesa i wiceprezesa TK oraz że sędzia ma tylko jeden głos i może głosować tylko na jednego kandydata – ten drugi zapis „rozumiany jako nieodnoszący się do podjęcia przez ZO uchwały w sprawie przedstawienia prezydentowi RP nazwisk kandydatów na prezesa i wiceprezesa”.

Sędzia Stanisław Rymar w uzasadnieniu wyroku opisał, jak ma wyglądać zgodna z konstytucją procedura wyłaniania kandydatów. W pierwszym etapie ZO wskazuje kandydatów, którzy uzyskali największą liczbę głosów – założenie, że każdy sędzia ma tylko jeden głos, nie pozwala wyłonić kandydatów, którzy cieszyliby się poparciem większości TK. Drugim etapem jest uchwała ZO, w której kandydaci mający poparcie ZO, są przedstawiani prezydentowi RP.

„Za kandydatów w konstytucyjnym rozumieniu Trybunał uznał wyłącznie tych kandydatów, którzy uzyskali poparcie większości głosujących sędziów. Tylko tacy kandydaci mogą bowiem zostać uznani za popieranych przez ZO” – uznał TK.

Według Rymara ZO będzie związane tym orzeczeniem i doprecyzuje w nowym regulaminie TK szczegóły całej procedury.

Konieczność przyjęcia nowego Regulaminu wynika z ustawy z 22 lipca, która zmieniła m.in. zapisy o wyłanianiu kandydatów. 19 października ZO po burzliwym posiedzeniu nie zakończyło prac nad nowym regulaminem (warunkiem ważności uchwał ZO jest obecność na nim minimum 10 sędziów). Do udziału w ZO Rzepliński nie dopuszcza trzech sędziów wybranych przez Sejm w grudniu ub.r. Uznają oni to za łamanie prawa (katowicka prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie). Rzepliński powołuje się na wyrok TK z grudnia ub.r., z którego ma wynikać, że ich miejsca są zajęte przez trzech sędziów wybranych w październiku ub.r. przez poprzedni Sejm na podstawie ustawy uznanej przez TK za zgodną z konstytucją.

9-letnia kadencja Andrzeja Rzeplińskiego w TK kończy się 19 grudnia.

Zgłoszony 26 października przez PiS projekt ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK – nad którym pracuje Sejm – nie precyzuje liczby kandydatów na prezesa. Według projektu, ZO ma przedstawiać prezydentowi wszystkich kandydatów, którzy otrzymali co najmniej 5 głosów. ZO miałoby na ich wybór miesiąc od końca kadencji prezesa. Projekt zakłada też, że po końcu kadencji prezesa – do wyboru nowego – TK pokieruje sędzia o najdłuższym łącznym stażu: w TK, sądach powszechnych i administracji. Projekt stanowi, że ZO tworzą sędziowie, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta – co oznacza udział w ZO Muszyńskiego, Morawskiego i Ciocha.

We wrześniu Rzepliński mówił, że poparciem ZO „dysponuje ten, kto ma ciut ponad połowę głosów, czyli osiem. Tak więc każdy z kandydatów, czy będzie jeden, dwóch, czy trzech, musi mieć poparcie przynajmniej ośmiu sędziów”. Pytany, ilu kandydatów trzeba przedstawić prezydentowi, Rzepliński odparł: „Ja zakładam, że optymalną liczbą, najpoważniejszą, jest dwóch”. „Zadecyduje regulamin (TK – PAP), którego jeszcze nie ma” – dodał.

„W TK jest pomysł na regulamin, który będzie w istocie contra legem (wbrew prawu) i w oczywisty sposób będzie kontynuacją drogi łamania prawa” – mówił PAP prezes PiS Jarosław Kaczyński.

PAP/RIRM

drukuj