Fot. M. Matuszak

Wspólna polityka rolna hipokryzji i dyskryminacji

Jest porozumienie Parlamentu Europejskiego i krajów UE dot. reformy Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2014-20. „To wspólna polityka rolna hipokryzji i dyskryminacji” – akcentuje europoseł Janusz Wojciechowski.

Reforma Wspólnej Polityki Rolnej zakłada m.in. uzależnienie 30 proc. dopłat od spełnienia przez rolników wymogów ekologicznych; mają być z nich wyłączone małe gospodarstwa.

Jeśli chodzi o Polskę, to udało się jej przedłużyć obowiązywanie do 2020 r. uproszczonego systemu dopłat dla nowych krajów członkowskich (SAPS) oraz uzyskać możliwość utrzymania częściowego krajowego dofinansowania dopłat. Nie udało się natomiast osiągnąć wyższego od 2 tys. euro progu dopłat, powyżej którego będą one w razie potrzeby objęte redukcją. Tak może się stać w przypadku kryzysu jak susza, lub w przypadku przekroczenia puli unijnych dopłat.

– Jest to jednak wspólna polityka rolna hipokryzji i dyskryminacji. Hipokryzji z tego względu, że pozornie jest to wspieranie ochrony środowiska, tzn. popiera się rolnictwo, które ma być przyjazne środowisku – stąd to słynne zazielenienie. Myślę, że w rzeczywistości chodzi o coś zupełnie innego. Chodzi o to, żeby rolnicy w Europie produkowali jak najmniej, wtedy trzeba będzie sprowadzać żywność spoza Europy i na tym się bardzo dużo zarabia; nie rolnicy oczywiście, konsumenci za to płacą, rolnicy tracą dochody, natomiast zyskują ci, którzy handlują żywnością. To jest ta hipokryzja, a drugie słowo dyskryminacja. W dalszym ciągu mamy politykę rolną równych i równiejszych; bogaci dostają więcej, a biedni mniej – akcentuje europoseł Janusz Wojciechowski.

Europoseł dodał, że z tą dyskryminacją zostaniemy aż do 2020 roku, ponieważ wiele zawalił tu polski rząd.

– Rząd, który nie stawiał tej sprawy stanowczo, wiele w tej sprawie zawalił. Natomiast musimy o tym nieustannie mówić, żeby to się nie przedłużyło jeszcze na następne lata, bo jeżeli uznamy, że to jest dobre i jeszcze zacznie tutaj rząd uprawiać propagandę sukcesu, to nasi partnerzy uznają, że można z nami tak postępować i że ta dyskryminacja może trwać już po wsze czasy. Nie można się na to zgodzić, dlatego będziemy to krytykować bardzo mocno, aczkolwiek mam poczucie pewnej satysfakcji, że w tych kilku istotnych sprawach udało się coś dla polskich rolników wywalczyć – powiedział europoseł Janusz Wojciechowski.

RIRM

drukuj