WSKSiM: „Zmartwychwstanie” – dziś premiera kolejnej sztuki studenckiego teatru „Dobry wieczór”

W auli Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu odbędzie się dziś premiera nowej sztuki studenckiego teatru „Dobry Wieczór”. W 100–lecie odzyskania niepodległości studenci przedstawią spektakl „Zmartwychwstanie”. To fantazja dramatyczna w IV częściach ku czci Adama Mickiewicza, autorstwa Karola Huberta Rostworowskiego.

Karol Hubert Rostworowski to uznany dramatopisarz początku XX wieku. Pochodził z tradycyjnej rodziny ziemiańskiej. Od młodości czuł, że jego przeznaczeniem jest sztuka. Był wielbicielem Adama Chmielowskiego – Brata Alberta. Być może pod jego wpływem powrócił do wiary i napisał słynny dramat „Judasz z Kariotu” ze znakomitą rolą Ludwika Solskiego w Teatrze Słowackiego w Krakowie.

Rostworowski w sztuce „Brat naszego Boga” posłużył Karolowi Wojtyle jako pierwowzór postaci Huberta, muzyka, który pragnie wstąpić do zgromadzenia założonego przez Brata Alberta – wskazuje opiekun teatru.

W 1991 roku św. Jan Paweł II, podczas spotkania z twórcami w Teatrze Narodowym, zwrócił się do syna Karola Huberta Rostworowskiego. „Trudno mi jednak w tej chwili, mówiąc do syna wielkiego polskiego dramaturga Karola Huberta Rostworowskiego, nie zaświadczyć, ile ja sam zawdzięczam jego postaci, jego twórczości. Niech ten hołd pośmiertny wobec wielkiego polskiego pisarza, wielkiego człowieka teatru, wielkiego chrześcijanina będzie jakimś spłaceniem długu, który przez powojenne pokolenie w Polsce nie był spłacony. Raczej ojciec pański – Karol Hubert Rostworowski – był, powiedziałbym, tendencyjnie zapomniany” – przypomina o. Dariusz Drążek CSsR.

Karol Rostworowski napisał sztukę w 1922 roku, prapremiera odbyła się tuż przed zamordowaniem prezydenta Gabriela Narutowicza. Spór polityków brzmi zaskakująco podobnie do czasów współczesnych – spór o władze, spór o kształt państwa, ale również ducha narodowego.

„Zmartwychwstanie”, fantazja dramatyczna w czterech aktach, rozpoczyna się na rynku w Krakowie pod pomnikiem Adama Mickiewicza, gdzie trwają przygotowania do wiecu z okazji Święta Niepodległości. Wiecowanie spowoduje, że na kilka godzin Wieszcz zejdzie z pomnika i w godzinę miłości, rozpaczy oraz przestrogi spotka się z Polakami.

Pierwszy akt to spotkanie trzech posłów, którzy rozmawiają o polskości oraz odzyskanej niepodległości. Jest to spotkanie, podczas którego posłowie wiążą się w różne konszachty. Przed publiką udają swoich wrogów, a w rzeczywistości są wielkimi przyjaciółmi – tłumaczył student Maciej Truszczyński.

Jak samą sztukę odbierają studenci?

W tej sztuce podoba mi się to, że pokazuje ona historię Polaków na przestrzeni dziejów. Skupia w sobie także różne wątki i odkrywa przed nami, jak piękna jest ta historia i jak wiele możemy się z niej nauczyć – podkreśla Marta Grabowska, która wcieli się w postać Matki.

Myślę, że nasza widownia lubi oglądać komedię, aczkolwiek „Konfederaci Barscy” pokazali, że czasami warto się zatrzymać, a tym bardziej w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości – wskazał Karol Nosek, któremu przypadła główna rola Wieszcza.

Uważam, że tak jak na naszych komediach często był płacz spowodowany śmiechem, tak w przypadku „Zmartwychwstania” będą prawdziwe łzy. Warto jest się czasami zatrzymać i przemyśleć niektóre sprawy. Moim zdaniem ten spektakl doskonale wpisuje się w znane nam wszystkim zawołanie: „Bóg, Honor i Ojczyzna” – akcentuje Karol Nosek.

Premiera spektaklu odbędzie się dziś w auli WSKSiM o godz. 18:30. Kolejne w niedzielę o godz. 13:30 oraz 17:30. Miejsca należy rezerwować pod numerem 56 650 40 00. Wejście jest bezpłatne.

RIRM

drukuj