Wrocław po raz czwarty staje w obronie TV Trwam

Ulicami Wrocławia przejdzie dziś kolejny marsz w obronie katolickiej TV Trwam. Będzie to już czwarta taka manifestacja w tym mieście.

Marsz rozpocznie się Mszą św. o godz. 12 w kościele pw. Bożego Ciała. przewodniczył będzie jej ks. dziekan Marek Biały, proboszcz parafii. Następnie o godz. 13.30 spod pomnika Bolesława Chrobrego wyruszy kolumna marszowa.

Do dawania przykładu dobrego chrześcijanina i wsparcia inicjatywy swoją obecnością zachęca dr Zbigniew Hałat, były wiceminister zdrowia.

– Stańmy w obronie czterech wolności: słowa i wypowiedzi, wyznawania wiary w Boga, wolności od lęku przed biedą w wyniku złych rozwiązań gospodarczych oraz wolności od strachu przed atakiem sił zła! Jest okazja pomaszerować w obronie TV Trwam (…), przejść do rynku, pokazać swoją chrześcijańską miłość również poganom. Pamiętamy autora wczesnochrześcijańskiego, który mówił o tym, że poganie nawracali się, widząc jak chrześcijanie się między sobą miłują. Pamiętamy również o tym, że pod wpływem miserikordyny w organizmie człowieka wytwarza się oskytocyna – hormon miłości, a więc przytulajmy się, trzymajmy się za ręce, podawajmy sobie ręce jak podczas przekazywania znaku pokoju, co podnosi w nas również zaufanie do innych ludzi, obniża poziom stresu, daje szansę na zwycięstwo godne chrześcijan – zachęca były wiceminister zdrowia.

To już kolejny raz kiedy mieszkańcy Wrocławia sprzeciwiają się niesprawiedliwości, jaka dotknęła TV Trwam – zaznacza Łukasz Lichtor, jeden z organizatorów manifestacji.

– W organizację i zachęcanie znajomych do przyjścia na marsz włącza się wiele środowisk patriotycznych i wspólnot katolickich. To nie tylko ludzie wierzący i katolicy. Można powiedzieć, że te marsze mają bardzo szerokie poparcie we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku. To będzie już czwarty raz. Pierwszy raz był 24 marca 2012, potem 10 czerwca 2012, w tym roku miał miejsce trzeci marsz – 23 czerwca. Za każdym razem były to co najmniej kilkutysięczne zgromadzenia publiczne – mówi Łukasz Lichtor.

Dzisiaj obserwujemy, jak usiłuje się walczyć z Kościołem i polskością. Dlatego nasza odpowiedź na tę walkę zawiera się w słowie: „Trwamy” – mówi dr hab. prof. nadzw. UWr Tadeusz Marczak.

– W czasie procesu ks. bp Czesława Kaczmarka osławiony stalinowski prokurator, Stanisław Zarakowski drwił z tego, że Episkopat Polski na okres niewoli pojałtańskiej przyjął dla siebie, Kościoła i narodu dewizę: „Trwajmy” – durare. Dzisiaj obserwujemy to, jak ideowi pogrobowcy Zarakowskiego usiłują rozkręcać spiralę walki z Kościołem i polskością. Nasza odpowiedź na tę walkę powinna się zawierać właśnie w słowie: „Trwamy”. Niech nam towarzyszy także apel, wezwanie papieża Jana Pawła II „Nie lękajcie się”, a więc nie lękajmy się i trwajmy – akcentuje prof. Tadeusz Marczak.

Przypomnijmy, katolicka stacja pomimo otrzymania koncesji na cyfrowe nadawanie, naziemne nie może rozpocząć nadawania na MUX-1, gdyż jej miejsce bezprawnie zajmuje TVP. Co więcej, TV Trwam musi płacić za koncesję, której de facto jeszcze nie ma. Przeciwko tej rażącej dyskryminacji na ulice polskich miast wychodzą obrońcy wolnych mediów. Następny taki marsz odbędzie się 23 listopad, we Wrocławiu.

Sprawę blokowania – wbrew ustawie – miejsca na MUX-1, przeznaczonego dla TV Trwam, bada Urząd Komunikacji Elektronicznej. Prezes Magdalena Gaj zapowiada, że proces będzie trwał to do końca listopada. Tymczasem nadawca TV Trwam już od 2 miesięcy musi płacić za koncesję bez możliwości nadawania. Taka sytuacja budzi społeczne niezadowolenie.

W ostatnich tygodniach podobne do wrocławskiego marsze odbyły się w Kwidzynie, Poniatowej i Lublinie. Do tej pory w Polsce i poza jej granicami przeszło ponad 180 manifestacji w obronie TV Trwam. Nadal trwa również akcja zbierania podpisów pod protestem do KRRiT.

RIRM

 

drukuj