fot. Caritas Archidiecezji Wrocławskiej

Wrocław: Bezdomni mogą skorzystać z pomocy medycznej w ambulatorium ulicznym

Od kilku dni we Wrocławiu działa uliczne Ambulatorium. To bezcenna podstawowa pomoc medyczna dla ubogich i bezdomnych.

Wrocławska Caritas łaźnię prowadzi od 19 lat. Ubiegły rok był rekordowy, ponieważ z łaźni skorzystało prawie 14 tysięcy osób, a czysta odzież została wydana blisko 6,5 tysiąca razy. Teraz cyklicznie, we wskazanych wcześniej terminach, osoby bezdomne i ubogie będą mogły także zgłosić się do ustawionego koło łaźni ambulansu, gdzie świadczona będzie podstawowa opieka medyczna.

 – Ambulans dociera do zupełnie innej kategorii osób, do tych, którzy nie szukają pomocy instytucjonalnej. Ambulans jest pewną konsekwencją pomysłu, który się zrodził kilka lat temu – uruchomienia streetworkingu we Wrocławiu – powiedział Aleksander Pindral, prezes Wrocławskiego Koła Towarzystwa Pomocy im. Świętego Brata Alberta.

Wczesna interwencja medyczna może często zapobiec bardzo kosztownej hospitalizacji. Jak mówi Joanna Nyczak, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych przy Urzędzie Miejskim we Wrocławiu, to najlepsza forma pomocy.

– Najlepszą formą wsparcia medycznego i połączenia pewnych działań w zakresie profilaktyki i motywowania osób bezdomnych, które w dużej części są dotknięte też problemem uzależnienia od alkoholu, będzie właśnie taka forma pracy – mówiła Joanna Nyczak.

Gmina Wrocław na realizację tego projektu przeznaczyła w tym roku 200 tysięcy złotych. To ważne, aby tego rodzaju przedsięwzięcia były realizowane wspólnie.

– Rzeczywiście widzimy te różne problemy w różnych miejscach i staramy się im wspólnie razem zaradzić, tak jak i samorząd, różne organizacje, instytucje, także podejmujemy wspólne działania na rzecz potrzebujących, by wypełnić białe plamy w miejscach, w których ta pomoc może skutecznie do tych potrzebujących, najbiedniejszych docierać – powiedział ks. Dariusz Amrogowicz, dyrektor wrocławskiej Caritas.

Na pokładzie ulicznego ambulatorium znajduje się lekarz lub pielęgniarka i streetworker – informuje Andrzej Ptak, założyciel przestrzeni kreatywnej dla bezdomnych MiserArt.

 – Ambulans już od długiego czasu jeździ po różnych zakątkach miasta ze streetworkerami do osób bezdomnych, w sytuacji ulicznej bezdomności, czyli do tych osób, które przebywają tam na altankach, gdzieś przy śmietniku, czasem na zgłoszenie, czasem sami szukamy osób, czasem jest tu lekarz, czasem pielęgniarka, czasem sami streetworkerzy jadą – mówił Andrzej Ptak.

W zespole streetworkerów jest między innymi Anna Skórzak, która już 7 lat pracuje z osobami bezdomnymi.

 – O bardzo różnych porach dnia i raczej w zespołach dwuosobowych, to taka optymalna ilość, żeby kogoś nie przytłoczyć i nie, nie wchodzić w strefę komfortu osoby, którą spotykamy, ale też z takim bezpieczeństwem dla nas, bo wiadomo, że idziemy w różne miejsca – powiedziała Anna Skórzak.

W ulicznym ambulatorium osoby bezdomne mogą liczyć nie tylko na opatrzenie ran, ale także na rozmowę o ich problemach i profilaktyce chorób.

RIRM

drukuj