„Wprost”: Brak wiarygodnych źródeł nt. stanu państwa to efekt rządów PO-PSL

Polska nie ma wiarygodnych źródeł informacji na temat stanu państwa. To efekt zaniedbań koalicji PO-PSL – informuje tygodnik „Wprost”. Sprawa dotyczy wdrożonego w ub. roku Systemu Rejestrów Państwowych, który nie działa prawidłowo.

Pogorszyła się m.in. jakość dostarczanych do Głównego Urzędu Statystycznego danych dotyczących urodzeń, małżeństw i zgonów oraz migracji wewnętrznych i zagranicznych.

Według GUS-u, może to spowodować zagrożenie dla podstawowych i strategicznych czynności w funkcjonowaniu państwa. Dane są bowiem używane m.in. przy określaniu subwencji dla gmin czy naliczania wysokości emerytur.

Minister Henryk Kowalczyk, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów, podkreśla, że już przy szacowaniu wydatków na program „Rodzina 500 plus” okazało się, że GUS utracił wiarygodność.

Okazuje się, że rozwijamy się dość znacznie, ale to jest jedna z przyczyn. Następną jest planowanie budżetu, wydatków i planowanie finansowe, ale przede wszystkim też demografia. Te sygnały były, ale teraz okazuje się, że one niestety się potwierdzają, co przypuszczaliśmy i będzie trzeba to naprawiać. Niestety jest to kolejny spadek po poprzedniej ekipie. Pewnie z wieloma jeszcze ,,trupami w szafie” tego typu będziemy się stykać. Bez naprawienia tego systemu nie będziemy mogli  w sposób pewny przewidywać skutków działań na przyszłość. Są nadzieje, że przy nowym kierownictwie GUS-u da się to w ciągu najbliższych miesięcy naprawić – wskazuje Henryk Kowalczyk.

Według tygodnika, poprzedni rząd zdawał sobie sprawę, że system nie będzie prawidłowo funkcjonował.

Na kilka miesięcy przed wdrożeniem, programiści informowali bowiem o blisko 2 tys. błędów, spośród których usunięto ok. 100.

RIRM

drukuj