fot. flickr.com

Wlk. Brytania: pomimo protestów rząd wyklucza odwołanie wizyty Trumpa

Ponad 1,3 mln osób podpisało się do poniedziałkowego popołudnia pod petycją do brytyjskiego rządu o wycofanie zaproszenia dla prezydenta USA Donalda Trumpa do spotkania z królową Elżbietą II. Downing Street podkreśla, że zaproszenie zostało przekazane i przyjęte.

Rzecznik premier Theresy May podkreślił, że zaproszenie wystosowano po rekomendacji komitetu odpowiedzialnego za oficjalne wizyty państwowe, którym towarzyszy bogaty ceremoniał, i po konsultacji z pałacem Buckingham. Jak zaznaczył, szefowa rządu „z radością przekazała je w imieniu królowej Elżbiety II i zostało ono przyjęte”.

Cytowane przez „Guardiana” anonimowe źródło w brytyjskim rządzie dodało, że „odwołanie wizyty cofnęłoby wszystko, co udało się osiągnąć wizytą premier May”, która w ubiegły piątek była pierwszym zagranicznym przywódcą przyjętym przez Trumpa w Białym Domu.

„Stany Zjednoczone to ogromny i istotny sojusznik, o którym musimy myśleć w dłuższej perspektywie” – dodał rozmówca gazety.

Zbieranie podpisów rozpoczęło się w niedzielę rano po tym, gdy w ciągu nocy brytyjscy politycy i komentatorzy skrytykowali wprowadzenie przez amerykańskiego prezydenta dekretu radykalnie ograniczającego napływ uchodźców i wjazd do USA obywateli siedmiu zamieszkanych w większości przez muzułmanów krajów: Iraku, Iranu, Syrii, Sudanu, Libii, Jemenu i Somalii.

Jak podkreślili autorzy petycji, Trump powinien być wpuszczony na teren Wielkiej Brytanii, ale nie powinien być zaproszony do królowej Elżbiety II, „bo wprawiłoby to w zakłopotanie Jej Królewską Mość”.

Prezydencki dekret regulujący zasady imigracyjne został podpisany zaledwie kilka godzin po wizycie May w Waszyngtonie. Po wielokrotnej odmowie komentarza wobec dekretu w piątek i sobotę, Downing Street potwierdziło w nocy z soboty na niedzielę, że „nie zgadza się z nowymi ograniczeniami”.

Brytyjski minister spraw zagranicznych Boris Johnson powiedział w poniedziałek w Izbie Gmin, że uzyskał zapewnienie ze strony amerykańskiej ambasady w Londynie, że obywatele Wielkiej Brytanii będą wyłączeni spod dekretu ograniczającego imigrację do Stanów Zjednoczonych.

PAP/RIRM

drukuj