fot. PAP/Andrzej Grygiel

Właściciel Getin Noble Bank złożył zeznania w prokuraturze

Blisko 12 godzin trwało przesłuchanie właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego. Prokuratura otrzymała także nośniki, na których są najważniejsze informacje w śledztwie dotyczącym rzekomej propozycji korupcyjnej. 

W marcu tego roku ówczesny przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Marek Chrzanowski miał złożyć Leszkowi Czarneckiemu propozycję korupcyjną. Według doniesień medialnych, chodzi o kwotę 40 milionów złotych, które od Getin Noble Banku miałby otrzymać polecony przez szefa KNF prawnik. Swoje zeznania w tej sprawie złożył już właściciel Getin Noble Banku.

– Złożył on bardzo obszerne zeznania, a także załączył nośniki informatyczne oraz urządzenia, które mogą służyć do weryfikacji wszystkich tych informacji, które były zawarte w zawiadomieniu pełnomocnika – poinformował prok. Tomasz Tadla, naczelnik śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej.

Na razie jednak – jak dodał prokurator – jest za wcześnie, aby powiedzieć ile czasu trwają nagrania i jaki materiał dowodowy zawierają.

– Mówimy w tej chwili jedynie wstępnie o tym, że te nagrania są zabezpieczone – zaznaczył prok. Tomasz Tadla.

Pełnomocnik Leszka Czarneckiego Roman Giertych już w ubiegłym tygodniu mówił o tym, że nagrania nie dotyczą jedynie Chrzanowskiego, ale także innych przedstawicieli KNF. Kogo dokładnie – tego nie wiadomo, bo Leszek Czarnecki nie może komentować sprawy.

– Nie wolno mi komentować przebiegu śledztwa, ale przesłuchanie szło bardzo sprawnie – podkreślił Leszek Czarnecki.

Wiadomo, że przesłuchani zostaną kolejni świadkowie. Bez wątpienia ponownie przesłuchany zostanie Leszek Czarnecki. Jednak śledczy na razie nie chcą mówić nic na temat planów swojej pracy.

– Z uwagi na ten etap postępowania, który jest bardzo wczesny, nie jest właściwe, aby już dzisiaj ujawniać wszystkie zamierzenia organów ściągania – wyjaśnił prok. Tomasz Tadla.

Choć sprawa jest poważna, bo dotyczy wysokiego rangą urzędnika państwowego oraz jednego z większych banków w naszym kraju, to nie ma żadnego zagrożenia dla polskiego systemu bankowego.

– Konsultujemy, monitorujemy całą sytuację rynkową. Chcę też podkreślić w sposób jednoznaczny, z całą odpowiedzialnością, że system finansowy jest stabilny, funkcjonuje w sposób prawidłowy, a Komitet Stabilności Finansowej nad tą stabilnością czuwa – zapewniła minister finansów Teresa Czerwińska.

Nad bezpieczeństwem naszych środków finansowych cały czas czuwa Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

– BFG gwarantuje środki pieniężne, depozyty klientów banków w wysokości równowartości 100 tys. euro wraz z odsetkami i działa zgodnie z przepisami prawa – zaznaczył Zdzisław Sokal, prezes Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Obecnie w Komisji Nadzoru Finansowego twa kontrola, która potrwa do 18 stycznia.

TV Trwam News/RIRM

drukuj