fot. flickr.com

Władze Gdańska sprzyjają środowiskom LGBT

Władze Gdańska prowadzą działania sprzyjające środowiskom LGBT oraz promują ideologię gender. Wciąż nie wiadomo czy w mieście przyjęta zostanie niebezpieczna, Europejska Karta Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym.

Tak zwana Europejska Karta Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym powstała w 2006 roku. Wprowadziło ją stowarzyszenie zrzeszające samorządy lokalne i regiony na Starym Kontynencie. Główny cel dokumentu to rzekomo osiągnięcie większej równości w lokalnej społeczności. Część zapisów karty ma pozytywne przesłanie.

– Są tam zawarte kwestie pomocy osobom niepełnosprawnym, biednym, tak, aby miały te same szanse jak inni. Jednak równocześnie karta ta promuje wprowadzenie w szkołach tzw. edukacja genderowej, która jest trująca i toksyczna – mówi Bartard Bisch, obrońca życia pochodzący z Francji

Działacz pro-life przestrzega jednak Gdańsk przed przyjmowanie karty.

– Gotujemy super zupę grzybową, ale tam jest jeden muchomor. O tym muchomorze musimy wiedzieć, bo w innym przypadku wszyscy się zatrujemy – wskazuje.

Przed wprowadzeniem karty przestrzegają gdańskie środowiska katolickie.

– Ma nieujawnione do końca, i nie do końca sprecyzowane, elementy genderowe, które wiele środowisk bulwersują. Zwłaszcza metody prowadzenia tych paneli zarówno obywatelskiego, jak i eksperckiego, gdzie kilka osób zostało z tego wykluczonych – podkreśla Waldemar Jaroszewicz, z Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”.

W sprawie wprowadzenia karty, w Gdańsku zorganizowano tzw. panel obywatelskich.  Zabrakło jednak w nim właściwego miejsca dla organizacji i środowisk katolickich. Pomimo jasno wyrażonego sprzeciwu mieszkańców Ratusz dąży do przyjęcia dokumentu.

– Demokracja bez żadnych wartości zamienia się bardzo szybko w tyranie. Rodzi się teraz pytanie jakie są wartości, które demokracja w Gdańsku chce szanować – akcentuje Antoine Renard, prezydent Federacji Europejskich Stowarzyszeń Rodzin Katolickich.

Równocześnie zachęca on mieszkańców Gdańska, szczególnie rodziny, do wyraźnego sprzeciwu wobec promowania ideologii gender.

– Myślę, że pierwszą rzeczą, którą miasto Gdańsk musi respektować to rodzina. Zanim zaczniemy mówić o równości, która jest źle zrozumiana, to trzeba najpierw zapytać rodziców, co o tym myślą. We Francji to właśnie zdanie rodziców doprowadziło do wyrzucenia teorii genderowej – zauważa prezydent Federacji Europejskich Stowarzyszeń Rodzin Katolickich.

Upór wielu francuskich rodziców, a także nauczycieli sprawił, że tamtejsze ministerstwo edukacji wyrzuciło ze szkół wiele programów Genderowych. Problemem jest jednak narzucona odgórnie cenzura. Wszelkie próby zwracania uwagi na złe postępowanie środowisk LGBT jest traktowane we Francji jak przejaw dyskryminacji. Próbuje się nawet cenzurować naukę Kościoła.

Dlatego obrońcy życia i rodziny z Francji zachęcają Polaków do walki o tradycyjną rodzinę, która jeszcze jest dość silna w Polsce.

– To, co macie to jest skarb. Rodzina – może ona nie jest doskonała, każdy ma swoje problemy, swoje błędy, ale to jest skarb – podkreśla Bartard Bisch, obrońca życia pochodzący z Francji.

Gdańskie środowiska katolickie zapowiadają, że będą uświadamiać mieszkańców Gdańska czym grozi wprowadzenie karty. Głosowanie w tej sprawie ma się odbyć 26 czerwca.

TV Trwam News/RIRM

drukuj