fot. flickr.com

Więźniowie podejmą pracę? To nowa propozycja MS

Zatrudnianie więźniów m. in. przy budowie mieszkań komunalnych oraz wałów przeciwpowodziowych – to jedno z założeń rządowego programu pracy skazanych, który przedstawił wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Drugą propozycją jest stworzenie specjalnego funduszu ulg dla przedsiębiorców, którzy będą chcieli zatrudniać więźniów. Rząd planuje, by zwrot kosztów za jednego osadzonego sięgał 40 procent.

Utworzonych ma zostać także 40 dużych hal produkcyjnych, w których mieliby pracować osadzeni. Przedsiębiorcy zatrudniający więźniów będą mogli wprowadzić do hal własną infrastrukturę.

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki prezentując program, wskazał, że korzyści płynące z niego dotyczą wielu aspektów.

– Koszty tego programu dla polskiego podatnika to zero zł. Cały program sfinansują więźniowie ze swojej pracy. Co tu jest najistotniejsze? Spowodujemy, że co najmniej dwadzieścia procent tych środków, wypracowanych poprzez cały ten program, wróci do budżetu państwa. Jeżeli uda nam się zrealizować ten program, każdy Polak zapłaci za więźnia co najmniej trzydzieści procent mniej niż teraz. Co najistotniejsze z punktu widzenia polskiego państwa, więźniowie zaczną pracować. Jeżeli zaczną pracować, to po pierwsze, co jest chyba niezwykle istotne, będzie takie społeczne poczucie sprawiedliwości, a po drugie wszyscy bez względu na poglądy podkreślają, że praca jest najlepszym elementem resocjalizacyjnym – podkreślał wiceminister Patryk Jaki.

Zdaniem resortu sprawiedliwości więźniowie chcą pracować i traktują taką możliwość jako nagrodę. Plan ich zatrudnienia został przygotowany na 8 lat.

Obecnie swoją pracą osadzeni zarabiają około 200 milionów złotych rocznie. Jednocześnie koszt ich utrzymania sięga 2,5 miliarda złotych.

RIRM

drukuj