fot. flickr.com

Więzienie dla rosyjskich żołnierzy, którzy nie chcieli walczyć na Ukrainie?

Rosyjski portal internetowy gazeta.ru. poinformował, że kilkudziesięciu rosyjskich żołnierzy, którzy uciekli z jednostki wojskowej na terenie Rosji, ponieważ nie chcieli walczyć na wschodniej Ukrainie, może spotkać kara więzienia za dezercję.

Żołnierze ze zmotoryzowanej brygady uciekli z poligonu w obwodzie rostowskim, graniczącym ze wschodnią Ukrainą, gdzie prorosyjscy separatyści walczą z ukraińskimi siłami rządowymi. Przeciwko żołnierzom wszczęto sprawy karne; grozi im do 10 lat więzienia za samowolne opuszczenie jednostki i dezercję – pisze portal.

Gazeta.ru opiera swe doniesienia na informacjach samych żołnierzy, ich rodzin i prawniczki, lecz zaznacza, że sama również przeprowadziła dochodzenie w sprawie wydarzeń w jednostce.

Rosyjskie ministerstwo obrony potwierdziło, że toczy się śledztwo w sprawie wymienionych przez gazatę.ru żołnierzy w związku ze „złamaniem przez nich dyscypliny”.

Kijów i Zachód oskarżają Moskwę o finansowanie i dozbrajanie separatystów na wschodniej Ukrainie, a także o wysyłanie do Donbasu regularnych oddziałów, czemu Rosja kategorycznie zaprzecza. Kreml przyznał jednak, jak pisze AFP, że na wschodzie Ukrainy są rosyjscy „ochotnicy” – byli żołnierze, którzy przybyli tam na własną rękę.

Prawniczka reprezentująca pięciu żołnierzy, którym grozi proces, Tatiana Czerniecka potwierdziła AFP doniesienia portalu gazeta.ru i oświadczyła, że to samo grozi kilkudziesięciu innym, który służyli w tej samej jednostce zlokalizowanej w mieście Majkop u podnóża Kaukazu.

Gazeta.ru opisuje sprawę 21-letniego żołnierza Iwana Szewkunowa, któremu grozi 10 lat za dezercję. Jego matka Swietłana twierdzi, że żołnierzy zmuszano do wyjazdu na Ukrainę w charakterze ochotników. Portal zamieszcza też zdjęcie odręcznego listu innego żołnierza – Pawła Tynczenki, którego oskarżono o samowolne opuszczenie jednostki.

W liście do sędziego w trybunale wojskowym Tynczenko napisał, że „nie chciał złamać przysięgi wojskowej, którą składał, nie chciał wykonywać przestępczego rozkazu i nie chciał uczestniczyć w walkach na Ukrainie”.

PAP/RIRM

drukuj