fot. PAP/Łukasz Ogrodowczyk

Wielkopolskie: od czwartkowego wieczoru ponad 100 zgłoszeń do PSP w związku z burzami

W związku z burzami jakie od czwartkowego wieczoru przechodzą nad Wielkopolską, PSP odebrała już łącznie ponad 100 zgłoszeń. Do najpoważniejszego zdarzenia doszło w miejscowości Muchy w pow. ostrzeszowskim, gdzie wiatr zerwał dach w budynku mieszkalnym.

„Na terenie całego województwa Straż Pożarna odebrała dotychczas łącznie ponad 100 zgłoszeń. Od wczoraj największą liczbę interwencji odnotowano w powiecie konińskim – 40” – powiedziała PAP Lucyna Rudzińska z zespołu prasowego Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.

Jak dodała, najwięcej zerwanych dachów było z kolei na terenie powiatu ostrowskim. W ten sposób zostało uszkodzonych 9 budynków.

„Do najpoważniejszego zdarzenia doszło w miejscowości Muchy w powiecie ostrzeszowskim, gdzie ok. godz. 17.00 w czwartek strażacy otrzymali zgłoszenie o zerwanym dachu w budynku mieszkalnym. Później doszło też do zawalenia się komina, który uszkodził ścianę budynku” – powiedziała Lucyna Rudzińska.

PSP na terenie Wielkopolski nie odnotowała większych podtopień. Interwencje dotyczyły głównie powalonych drzew. Nie ma też informacji o osobach poszkodowanych.

IMGW wydał w piątek ostrzeżenia drugiego stopnia przed upałami i drugiego stopnia przed burzami z gradem dla pięciu województw: mazowieckiego, północnej części woj. lubelskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego i małopolskiego. Ostrzeżenia drugiego stopnia przed upałami i pierwszego stopnia przed burzami z gradem obowiązują w trzech województwach: warmińsko-mazurskim, podlaskim i śląskim. Zagrożenia upałami drugiego stopnia obowiązują w woj. łódzkim i wschodniej części woj. wielkopolskiego.

Na tych obszarach termometry w dzień mogą pokazać maksymalnie 30-34 st. Celsjusza, w nocy minimum 17-21 st. C.

Ostrzeżenia drugiego stopnia oznaczają, że przewiduje się wystąpienie niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych powodujących duże straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia.

PAP/RIRM

drukuj