Większość kandydatów na szefa PE za sankcjami dla Polski

Większość z siedmiorga kandydatów na szefa Parlamentu Europejskiego opowiada się za nałożeniem na Polskę sankcji.

Politycy podczas wczorajszej debaty byli pytani, czy nasz kraj powinien zostać ukarany, jeśli polski rząd nie wypełni zaleceń Komisji Europejskiej w sprawie praworządności. Sześcioro z nich odpowiedziało, że tak.

Przeciwny sankcjom wobec Polski był jedynie rumuński eurodeputowany Laurentiu Rebega.

Polska wypełniła zalecenia KE – podkreśliła w TVP Elżbieta Witek, szef gabinetu politycznego premier Beaty Szydło.

Zostało wypełnione wszystko, Trybunał Konstytucyjny działa, skoro opozycja mówi o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego tej ustawy budżetowej, to oznacza, że nareszcie, po roku czasu, uznaje, że Trybunał Konstytucyjny jest i działa, w związku z tym to, że ci kandydaci w ogóle stawiają sprawę polską na jakimś ważnym miejscu, świadczy o tym, że Polska się zmieniła, zmieniła się na arenie międzynarodowej (…) zaczyna być podmiotem.[…] Jesteśmy dużym krajem, ważnym krajem i to prowadzenie polityki zagranicznej nie może polegać tylko na poklepywaniu się po plecach, tylko na tym, że bronić, tak jak to robią inne duże kraje UE, polskiego narodowego interesu – zwróciła uwagę Elżbieta Witek.

KE prowadzi wobec Polski procedurę ws. praworządności w związku z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego od stycznia 2016 roku.

W grudniu ubiegłego roku KE wydała dodatkowe rekomendacje. Były one drugim etapem procedury praworządności. Na odpowiedź Polska ma dwa miesiące.

RIRM

drukuj