Widowisko plenerowe poświęcone wydarzeniom Czerwca’ 56

W nocy z niedzieli na poniedziałek w Poznaniu odbyło się widowisko multimedialno-teatralne poświęcone bohaterom poznańskiego zrywu z 1956 r. Wspominano wydarzenia dotyczące zdobycia przez manifestantów więzienia przy ulicy Młyńskiej. Współtwórcami widowiska byli między innymi osadzeni z poznańskiego aresztu śledczego.

Widowisko „Stukot/ Czerwiec’56” rozpoczęło się po godzinie 22.00. Tytułowy stukot to nic innego jak charakterystyczny odgłos drewnianych chodaków, w których robotnicy opuszczali zakłady pracy idąc w marszu na plac Stalina. A potem na ulicę Młyńską, aby uwolnić więźniów.

Adam Suwart, autor scenariusza Stukot/Czerwiec’56 podkreśla, że to wydarzenie nie miało być odwzorowaniem tamtych wydarzeń, a jedynie wizją reżysera tego widowiska.

– Widowisko nie jest rekonstrukcją zdarzeń. Nie mieliśmy takich ambicji. Jest artystycznym namysłem nad Poznańskim Czerwcem 56. Jest twórczą wizją reżysera, nawiązuje ono swobodnie do tych wydarzeń, natomiast ich nie odtwarza – wskazuje Adam Suwart.

60 lat temu poznańscy robotnicy Zakładów Cegielskiego podjęli strajk generalny. Kiedy wśród manifestujących rozpowszechniła się pogłoska o aresztowaniu delegacji robotniczej, podjęto decyzję o szturmie na poznańskie więzienie i uwolnieniu delegatów. W tamtych wydarzeniach uczestniczyła Aleksandra Banasiak

Najpierw byłam na placu Stalina, gdzie manifestowaliśmy, tam były śpiewy patriotyczne, krzyki: chcemy wolności, chcemy chleba, chcemy wolności słowa – wspomina uczestniczka strajku, Aleksandra Banasiak

Kilku protestujących przedostało się do więzienia i otworzyło bramę pozostałym manifestującym. Udało się otworzyć cele i wypuścić ponad 250 więźniów. Demonstranci wdarli się do budynku Prokuratury i Sądu Powiatowego. Wyrzucili akta i podpalili je na ulicy. Po otwarciu ognia do protestujących zginęło kilkadziesiąt osób. Symbolem sprzeciwu wobec władz PRL stał się 13-letni Romek Strzałkowski – opowiada uczestniczka wydarzeń Aleksandra Banasiak i wskazuje, że matka Romka Strzałkowskiego nie chciała wyjść, chciała leżeć obok na cemencie, żeby być przy swoim synku.

Współtwórcami spektaklu byli osadzeni poznańskiego aresztu śledczego – dodaje Adam Suwart.

– W spektaklu więźniowie wystąpili w taki sposób, że nagraliśmy ich śpiewy, które jako żywo kojarzą nam się, które wzniecili na ulicach Poznania robotnicy poznańscy – mówi Adam Suwart.

Widowisko zorganizowało Stowarzyszenie Teatralne Antrakt. Projekt dofinansowano ze środków miasta Poznania, samorządu Województwa Wielkopolskiego, a także Muzeum Historii Polski. Główne uroczystości rocznicowe 60-lecia poznańskiego zrywu odbędą się 28 czerwca w Poznaniu.


TV Trwam News/RIRM

drukuj