fot. PAP/Waldemar Deska

Wiceszef resortu rolnictwa: Motywacją protestów są cele polityczne

Motywacją protestów organizowanych przez AGROunię są cele polityczne – zaznaczył w poniedziałek w wypowiedzi dla mediów wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński. Podkreślił, że resort rolnictwa rozmawia z rolnikami o problemach i podejmuje działania wspierające ich.

W poniedziałek w kilku miejscach w kraju odbyły się rolnicze protesty. Manifestujący blokowali drogi w województwie w łódzkim, na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie, Mazowszu, w województwie kujawsko-pomorskim, na Podlasiu czy Pomorzu. Rolnicy zrzeszeni w AGROunii domagali się zmiany organizacji handlu w Polsce oraz zmiany w prowadzeniu polityki międzynarodowej tak, aby uwzględniała interes polskich gospodarstw rodzinnych. Sprzeciwiają się też m.in: bezczynnej i nieskutecznej walce z afrykańskim pomorem świń.

„Michał Kołodziejczak (szef AGROunii), mówiąc o czyszczeniu i przebudowywaniu polskiej sceny politycznej, daje jasno do zrozumienia, że jego motywacją są cele polityczne. Protesty dotyczą w dużej mierze sytuacji nieistniejących i mają na celu manipulowanie wyobraźnią i świadomością opinii publicznej” – tłumaczył mediom w poniedziałek Szymon Giżyński.

Jak mówił, nie jest prawdą, że rząd nie wspiera rolników. Minister Jan Krzysztof Ardanowski podejmuje szereg działań, które mają na celu wspieranie rolników. Przekłada się to na dziesiątki ustaw przygotowanych przez resort rolnictwa. Są to ustawy chroniące polską ziemię, polskie gospodarstwa rodzinne, a także wzmacniające pozycję rolnika w łańcuchu obrotu żywnością”.

Wiceminister zauważył, że obecna sytuacja w rolnictwie jest stanem zastanym po koalicji PO-PSL. Dodał, że „faktycznie różne monopole w handlu w przetwórstwie paraliżują obrót żywnością”.

Jak mówił, rząd chce, by polscy rolnicy mogli sprzedawać swoje produkty na rynku, stąd też ustawy m.in. dotyczące umowy kontraktacyjnej czy ustaw ułatwiających handel żywnością przez rolników. Wiceszef resortu rolnictwa zaznaczył, że resort będzie starał się, by uruchomić polskie przetwórstwo. Jego zdaniem do tego wystarczy kilka firm, ale „zorientowanych na handel z polskimi rolnikami, by złamać monopol w przetwórstwie owocowo-warzywnym czy mięsnym”.

Wiceminister przypomniał, że już został zaostrzony system kontroli np. dotyczący znakowania polskich produktów. A dla tych, którzy będą omijać te przepisy będą kary.

„Takie działania łamią monopol i będą wyrównywać warunki konkurencji na rynku” – zaznaczył.

Szymon Giżyński zapytany o protesty na drogach zauważył, że ich skala nie była zbyt duża, protestowały małe grupki rolników. Wiceminister negatywnie odniósł się też do wysypania kapusty na drogę.

„Tak polski rolnik nie robi, polski rolnik nie marnuje żywności, którą sam wytworzył” – powiedział.

Szymon Giżyński podkreślił, że „takie zachowanie nie ma kontekstu rolniczego, a jest to czysta robota polityczna”.

„To nie są łatwe procesy, jest mnóstwo do zrobienia. Jesteśmy za tym, żeby rozmawiać” i znajdować optymalne rozwiązania” – zaznaczył wiceszef resortu.

PAP/RIRM

drukuj