fot. PAP/Jacek Turczyk

Wiceminister zdrowia: Bez rewolucji na liście refundacyjnej od stycznia

Na liście refundacyjnej, która będzie obowiązywała od stycznia, nie będzie rewolucji dla pacjentów – zapewnił w piątek wiceminister zdrowia Marcin Czech.

„Jeśli chodzi o najnowsze obwieszczenie refundacyjne, czyli listę, która będzie obowiązywała od pierwszego stycznia, to jest pewne nagromadzenie wniosków refundacyjnych. (…) Na dzień czwartego grudnia rozstrzygnęliśmy 1786 wniosków pozytywnie i 190 negatywnie” – wskazał wiceminister.

Zaznaczył, że negatywne rozstrzygnięcia nie muszą być ostateczne, bo przedsiębiorcy wracają z nowymi ofertami, niższymi cenami i rozmowy są kontynuowane.

„Większość decyzji to leki generyczne, które mają swoje odpowiedniki, które można zastąpić. W związku z czym, nawet gdyby zdarzyło się tak, że nie będzie leku o określonej nazwie handlowej, to będzie jego odpowiednik” – wskazał.

Odnosząc się do pojawiających się w przestrzeni publicznej opinii, że wielu leków zabraknie, Czech stwierdził, że „nie wie, skąd wzięły się takie dane”.

„Lista leków, które nie mają żadnych odpowiedników i na które firmy nie złożyły wniosku. Tych leków jest kilka, mniej niż 10” – podał. Przekazał, że resort rozmawia z konsultantami, czy te leki są zastępowalne innymi, zwraca się także do producentów z pytaniem o brak wniosku.

„Staramy się, by większość puli została na liście refundacyjnej, nie chcemy rewolucji dla pacjentów. Chciałbym, żeby to wybrzmiało, żadnych leków nie zabraknie od pierwszego stycznia. Żadna struktura rynku się nie zmienia. Leki nie wypadną z refundacji. Leki mogą mieć najwyżej obniżone limity i obniżone dopłaty. Pewnie małe fluktuacje nastąpią, ale nie będzie żadnej wielkiej rewolucji” – podkreślił.

PAP/RIRM

drukuj