fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Wicemarszałek Senatu do odwołania?

Niewykluczone, że Bogdan Borusewicz straci funkcje wicemarszałka Senatu. Jego możliwe odwołanie zapowiedział marszałek Stanisław Karczewski. Powodem decyzji stało się ogłoszenie wczoraj przerwy w posiedzeniu Senatu bez skonsultowania tej decyzji.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski oświadczył, że Bogdan Borusewicz stracił jego zaufanie ogłaszając przerwę w obradach bez konsultacji. Wicemarszałek zapewnia, że miał prawo ogłosić przerwę w obradach izby. Podkreślał, że o przerwę w posiedzeniu Senatu do 19 października wnioskował senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Maria Jackowski. Okazuje się jednak, że Borusewicz skonsultował termin obrad z prezesem Rzeplińskim, a że temu nie pasował 19 października, więc ogłosił przerwę do 20 października.

Pytany przez dziennikarzy Borusewicz o to, czy wczorajsze wręczenie prezesowi Trybunału Konstytucyjnego medalu mogłoby być pretekstem do takiej reakcji marszałka Senatu, senator odparł, że reakcja Stanisława Karczewskiego była nadmiernie emocjonalna.

– Wydaje mi się, że PiS, po demonstracjach kobiet, jest w takim stanie nadmiernych emocji. Nie jestem doradcą PiS, ale nadmierne emocje zawsze w polityce szkodzą – oświadczył Bogdan Borusewicz.

Kiedy wicemarszałek był pytany o to, czy obawia się utraty funkcji wicemarszałka Senatu, zwrócił uwagę, że PiS ma większość w obu izbach parlamentu.

Marszałek Stanisław Karczewski powiedział dziennikarzom, że rozważane jest odwołanie Borusewicza z funkcji wicemarszałka Senatu.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj