Wewnętrzna gra w szeregach Platformy Obywatelskiej?

Zarząd Platformy Obywatelskiej obradował dzisiaj w Warszawie. Głównym tematem rozmów była sytuacja w stolicy w związku z tzw. aferą reprywatyzacyjną.

Wiceszef PO Borys Budka poinformował po posiedzeniu zarządu, że władze Platformy nie biorą pod uwagę dymisji Hanny Gronkiewicz-Waltz, ani referendum w sprawie jej odwołania a tym samym przedterminowych wyborów w stolicy.

Prezydent Warszawy zapowiedziała z kolei, że w tym tygodniu ogłosi przetarg na przeprowadzenie niezależnego audytu całego procesu reprywatyzacji w Warszawie. Ma także ujawnić dokumenty związane z reprywatyzacją
i odzyskaniem działki przy ul. Chmielnej 70.

Politolog, dr Lech Jańczuk z KUL podkreśla, że politycy PO wykorzystują nieprawidłowości w warszawskim ratuszu by rozgrywać wewnątrzpartyjne gry.

– Grzegorz Schetyna próbuje umacniać swoja pozycję w PO a Hanna Gronkiewicz-Waltz była jednym z zagrożeń dla niego w kolejnych wyborach […]. Politycy PO nie wygaszali tej afery związanej z gruntami komunalnymi tylko chyba jeszcze – przynajmniej część z polityków tej partii – bardziej ją eskalowała. Mogło to być celowe działanie zmierzające do zablokowania wyboru Hanny Gronkiewicz-Waltz jako konkurenta w kolejnych wyborach na szefa tej partii. To mogło chodzić właśnie o to i była to taka wewnętrzna gra frakcji w ramach samej partii – zauważa politolog.

W trakcie posiedzenia zarządu PO omówiono też kwestie ewentualnego złożenia wniosku o odwołanie Anny Zalewskiej, minister edukacji narodowej. Do 16 września PO ma w tej sprawie przeprowadzić konsultacje z samorządowcami, nauczycielami i rodzicami.

RIRM

drukuj