fot. PAP/EPA

Wenezuela pogrąża się w kryzysie gospodarczym

Wenezuela pogrąża się w kryzysie. Roczna stopa inflacji w tym kraju sięgnęła na koniec września prawie 0,5 mln procent. Bank centralny zaprzestał podawania danych o inflacji prawie trzy lata temu, gdy zaczęły się poważne problemy gospodarcze kraju. Dane o sytuacji finansowej państwa upublicznia opozycja.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, że w tym roku inflacja w Wenezueli wyniesie astronomiczne prawie 1,5 mln procent, a w przyszłym roku sięgnie 10 mln procent. Wenezuelski deputowany Alvar Alvardo poinformował, że według jego szacunków inflacja w Wenezueli wynosi już 4 proc. dziennie.

– Sytuacja gospodarcza i polityczna w Wenezueli już od dłuższego czasu jest bardzo niepokojąca. Ten kraj przestał realizować podstawowe zadania, jeśli chodzi o dostarczanie dóbr publicznych. Być może jest to też wynikiem pewnej polityki, która była prowadzona przez poprzedniego prezydenta, który rozbuchał nastroje i oczekiwania społeczne, i poprzez możliwość finansowania pewnych działań dzięki wysokim cenom ropy sprawił, że ten kraj dzisiaj – chcąc być wiarygodnym wobec własnego narodu, wobec własnego elektoratu – nie ma żadnych możliwości zmiany kierunku – powiedział Bartosz Michalski, ekonomista.

Alarmujące doniesienia deputowanych i szacunki ekspertów Międzynarodowego Funduszu Walutowego wskazują na fiasko reform walutowych wprowadzonych pod koniec sierpnia przez władze Wenezueli. Przeprowadzono wtedy denominację usuwając pięć zer z banknotów. Jednocześnie wprowadzono nową walutę – suwerennego boliwara. Jego wartość powiązano z państwową kryptowalutą petro. Według deklaracji władz w Caracas wartość 1 petro ma odpowiadać cenie baryłki wenezuelskiej ropy naftowej. Dziś jest to blisko 60 dolarów.

Wenezuelczycy w proteście wychodzą na ulice.

– Społeczeństwo obywatelskie w obliczu kryzysu partii politycznych wychodzi na ulice. Nadszedł czas, aby wrócić na ulice, aby Wenezuelczycy zebrali się, aby powstrzymać ten rząd. Rząd chce, aby opozycja została podzielona, aby opozycja była zgnębiona. Opozycja dziś to już nie partie, ale nauczyciele, pielęgniarki; opozycja to ludzie, którzy umierają z głodu, opozycja to dzieci – podkreślił Leocenis Carcia.

Według danych ONZ przez ostatnie cztery lata z Wenezueli uciekło już 2,3 mln ludzi do sąsiednich państw Ameryki Południowej.  Wenezuela szuka pomocy w
Azji. Od końca zeszłej dekady Chiny pożyczyły Wenezueli 65 mld dol, a w zeszłym miesiącu Maduro dostał w Pekinie kolejny kredyt na 5 mld dol, który trzeba będzie spłacać ropą naftową. W ten sposób Chiny zapewniły sobie kolejne dostawy taniej ropy z Wenezueli. Chiny i Rosja to główni sojusznicy władz Wenezueli.

TV Trwam News/RIRM

drukuj