fot. wikipedia

Wenderlich wyłącza mikrofon za nazwanie aborcji zabijaniem

Sejm debatował nad nowelą ustawy całkowitego zakazu zabijania dzieci nienarodzonych. Obywatelski projekt przygotowała Fundacja Pro – Prawo do Życia. W piątek odbędzie się głosowanie. 

Kaja Godek, pełnomocnik inicjatywy ustawodawczej, podkreśliła, że to już trzecia w tej kadencji próba zmiany prawa aborcyjnego, pod którą obecnie podpisało się 400 tys. osób. To – jak dodała – potwierdza, że obywatele chcą, aby ustawodawca objął ochroną prawną każde dziecko.

Kaja Godek została zaatakowana przez wicemarszałka Sejmu Jerzego Wenderlicha w momencie, kiedy przypominała jak lewica próbowała zmienić obecnie obowiązujące prawo.

Wicemarszałek zakazał pełnomocnik nazywania tzw. aborcji zabijaniem dzieci nienarodzonych. Wyłączył także mikrofon.

– Po wejściu w życie ustawy, 7 stycznia 1993 r., przez kolejne lata jej obowiązywania miały miejsce nieustanne próby jej zmiany ze strony sejmowej lewicy, która niewiele się przejmując rzekomym „kompromisem” raz po raz usiłowała wprowadzić szeroki dostęp do zabijania dzieci. Pierwszy atak na, ponoć kompromisową, ustawę nastąpił już w grudniu 1993 r. … – powiedziała Kaja Godek.

– Przepraszam proszę pani, czy mogę panią prosić do siebie? Pamiętam panią z poprzedniego występu. Słowo „zabijanie” nie jest na miejscu wobec tych, którzy mają inne poglądy – powiedział Jerzy Wnderlich.

W obronie Kai Godek stanął poseł Patryk Jaki z SP. Polityk przypomniał, że  o aborcji jako zabijaniu dzieci nienarodzonych mówił Ojciec Św. JP II.

– Chciałbym o prosić zwołanie Konwentu Seniorów żeby zajął się Pana skandalicznym zachowaniem, bo chcę Panu powiedzieć, że dokładnie takiej samej definicji jakiej używała dzisiaj przedstawicielka wnioskodawców używał Jan Paweł II. Pan stosując te standardy wyrzuciłby z tej mównicy Jana Pawła II. Niech się Pan zastanowi nad swoim zachowaniem. My mamy prawo do używania takich słów jakie uważamy – stwierdził poseł Patryk Jaki.

Obywatelski projekt poparli także posłowie PiS-u. Poseł Marzena Machałek przedstawiając stanowisko partii podkreślała, że projekt zasługuje na szacunek i rzeczowe rozpatrzenie ponieważ dotyczy kwestii fundamentalnej – życia ludzkiego jego ochrony i godności.

– Bo jeśli życie ludzkie nie jest wartością uniwersalną to co nią jest? Rozmawiamy niestety często w Sejmie na tematy zastępcze nieistotne, nonsensowne, tęczowe a temat podstawowy, jakim jest życie człowieka w tej dyskusji jest zbanalizowany, spychany na margines – oświadczyła poseł Marzena Machałek.

Obecnie prawo w Polsce dopuszcza tzw. aborcję w trzech przypadkach: gdy według medyków ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, gdy kobieta została zgwałcona, bądź gdy lekarze uznają, że dziecko jest chore.


RIRM

drukuj