fot. flickr.com

Na Węgrzech opróżniono największy otwarty obóz dla uchodźców

Największy na Węgrzech otwarty obóz dla uchodźców, w Bicske na północy kraju, został opróżniony – poinformował we wtorek dziennik „Masgyar Nemzet”, wskazując, że liczba nielegalnych migrantów spada.

Według gazety, ostatnie osoby ubiegające się o azyl zostały w zeszłym tygodniu przeniesione z Bicske do innych miejsc.

Rząd węgierski podjął decyzję o zamknięciu obozu do końca roku. Mogło w nim przebywać jednocześnie 500 osób ubiegających się o azyl. Jeszcze w pierwszej połowie bieżącego roku obóz dawał schronienie 360 osobom, ale „liczba ta stopniowo malała, w czym swoją rolę odegrało wejście w życie nowych zasad ochrony granicy” – pisze dziennik.

Od lipca nielegalni imigranci, schwytani w pasie 8 km od granicy Węgier z Serbią i Chorwacją, są transportowani do najbliższego przejścia znajdującego się w ogrodzeniu granicznym i kierowani do strefy przejściowej na granicy, nie zaś do obozów dla uchodźców. Według „Magyar Nemzet” codziennie nadal przedostaje się przez granicę 5-10 osób.

Gazeta podkreśla, że obóz dla uchodźców w Debreczynie, przy granicy z Rumunią, zamknięto w zeszłym roku, a wiosną bieżącego roku – ośrodek w Nagyfa, przy granicy z Rumunią i Serbią. Były burmistrz Debreczyna, wpływowy polityk Fideszu Lajos Kosa tłumaczył w zeszłym roku, że likwidacja obozu w tym mieście jest dobrym rozwiązaniem, bo „należy chronić granice, nie zaś budować po całej Europie obozy”.

Według dziennika na razie nie zostanie zlikwidowany ośrodek w Vamosszabadi, na północnym zachodzie kraju przy granicy ze Słowacją, który może przyjąć 216 osób i gdzie obecnie mieszka ich 97. „Magyar Nemzet” pisze, że zapewne tam właśnie przeniesiono osoby wykwaterowane w ostatnich tygodniach z Biscke.

Gazeta dodaje, że w ośrodku w Kiskunhalas przebywają obecnie 73 osoby, a w mogącym przyjąć 300 osób obozie w Koermend, na zachodzie przy granicy z Austrią – tyko 22.

Doradca premiera Viktora Orbana ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Gyoergy Bakondi oświadczył w poniedziałek, że imigracja na Węgry spowolniła w 2016 r. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Do 5 lipca bieżącego roku na Węgry przybyło 17 800 nielegalnych imigrantów, a po tym terminie udaremniono próbę przedostania się do kraju 9 700 osób. W 2016 r. przyjęto 29 200 wniosków o przyznanie statusu uchodźcy, przede wszystkim od obywateli Afganistanu, Syryjczyków, Pakistańczyków, Irakijczyków i Irańczyków.

Według Bakondiego spadek presji imigracyjnej wynika z zamknięcia bałkańskiego szlaku napływu uchodźców, z porozumienia między Unią Europejską i Turcją oraz z obrony zastosowanej przez państwa narodowe.

W zeszłym roku Węgry wzniosły wzdłuż granicy z Serbią i Chorwacją ogrodzenie. Premier Viktor Orban w sierpniu br. zapowiedział, że obok niego powstanie nowe, które będzie w stanie zatrzymać nawet kilkaset osób naraz. Nowe ogrodzenie na granicy z Serbią zaczęto budować w październiku.

W ubiegłym roku na terytorium Węgier przedostało się do momentu zamknięcia granicy z Chorwacją i Serbią ponad 378 tys. migrantów.

 

PAP/RIRM

drukuj