fot. PAP/EPA

We Wschodniej Ghucie wciąż trwają krwawe walki

Już ponad 900 cywilów zginęło we Wschodniej Ghucie koło Damaszku. To skutek walk rebeliantów z siłami rządowymi.

Cywile znaleźli się w ogniu walk dwóch stron konfliktu.

 

– Nasz dom został zniszczony w wyniku bombardowań. Jestem słaba i mój stan się nie polepsza. Jemy jęczmień, bo brakuje jedzenia – mówi będąca  w podeszłym wieku pani Dalal.

 

Sytuacja rodzin jest dramatyczna – wskazał Paweł Krzysiek z Czerwonego Krzyża.

– Ludzie siedzą całymi rodzinami w piwnicach. Panuje głód. Wszyscy boją się pokazywać innym, że mają coś do jedzenia. Niektórzy wychodzą ze schronienia, by szukać jedzenia i gdy zaczynają się bombardowania i ostrzały, to wielu z nich ginie – powiedział Paweł Krzysiek.

Od czasu, gdy siły rządowe rozpoczęły ofensywę we Wschodniej Ghucie  zginęło ponad 900 cywilów, w tym 188 dzieci. Enklawa jest w rękach rebeliantów od 5 lat. Teraz siły rządowe intensywnie walczą o odzyskanie kontroli nad tym terenem.

– Stanowiła taki bastion rebelii – to bardzo duży dylemat bezpieczeństwa dla  reżimu, ponieważ stamtąd powstańcy niemal nieustająco, choć na niedużą stosunkowo skalę, bo dysponują niewielkimi siłami, ale jednak stanowili zagrożenie dla stolicy. Atakowali  przez ostrzał  moździerzowy, w którego zasięgu było całe stare miasto i  centrum Damaszku – mówił politolog dr Łukasz Fyderek z katedry Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Wojna w Syrii toczy się od 2011 roku. Pojawiają się głosy, że w tym roku możliwe jest jej zakończenie,  jednak  stabilizacja sytuacji będzie bardzo trudna. Na terenach odbitych przez siły rządowe odbudowa toczy się bardzo powoli.

– Mamy do czynienia z nadal  bardzo słabą władzą centralną rządu w Damaszku, nad pewnymi terenami, które zostały odbite, gdzie lokalni przywódcy bardzo często mają sojusze bezpośrednio z dowódcami irańskimi bądź z Rosją. Możemy mówić o procesie rozbicia Syrii, który nie rokuje dobrze, jeśli chodzi o perspektywy odbudowy i zakończenia konfliktu – zaznaczył dr Łukasz Fyderek.

Według informacji Caritas Polska 13 mln Syryjczyków potrzebuje pomocy.   Brakuje wody, żywności, leków. Syryjczycy żyją bez prądu często bez dachu nad głową. Koczują w gruzach własnych domów. Aby im pomóc można się  włączyć w  program Rodzina Rodzinie [czytaj więcej]. 

Inne formy pomocy to bezpośrednia wpłata na konto Caritas Polska z dopiskiem SYRIA, lub wysłanie SMS  o treści SYRIA na numer 72052. Koszt to niecałe 2,5 zł z VAT.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj