fot. PAP/EPA

We Francji nadal niespokojnie

Francuskim śledczym udało się rozbić komando terrorystów gotowych przejść do natychmiastowej akcji. Tymczasem paryska prokuratura ustala, ile osób zginęło w wyniku wczorajszej operacji antyterrorystycznej na przedmieściach Paryża. Trwa także ich identyfikacja.

Mieszkańcy Paryża próbują wrócić do normalności, a francuskie władze robią wszystko, żeby im to umożliwić. Służby postawione są w stan pełnej gotowości. Funkcjonariusze zatrzymują nowych podejrzanych. W toku wczorajszej operacji w Saint-Denis pod Paryżem został zabity 28-letni Belg marokańskiego pochodzenia, domniemany organizator piątkowych serii zamachów. Do tej pory informowano o dwóch zabitych osobach, które zabarykadowały się w oblężonym przez antyterrorystów mieszkaniu. Była to kobieta, która zdetonowała ładunki wybuchowe przytwierdzone do ciała oraz mężczyzna, którego tożsamości nie podano. Teraz policja nie wyklucza, że mogła tam zginąć jeszcze jedna osoba. Poza tym francuskim służbom udało się zneutralizować komando terrorystów gotowych przejść do działania.

Jak wskazuje profesor Tadeusz Dmochowski terroryści nie zaprzestaną swojej działalności.

Dopiero celny, z punktu widzenia Państwa Islamskiego, atak w serce Europy – Paryż spowodował, że następuje jakieś otrzeźwienie, że temat terroryzmu, że terroryści są wśród nas, jest gdzieś obok. Proszę zwrócić uwagę, że kilkanaście osób bezpośrednio zaangażowanych w realizację tych zbrodniczych przedsięwzięć plus parędziesiąt osób zaplecza logistycznego jest w stanie rzucić na kolana potężne państwo europejskie  mówi prof. Tadeusz Dmochowski, dyrektor Instytutu Politologii Uniwersytetu Gdańskiego.

Francja jest zdeterminowana w walce z tzw. Państwem Islamskim i za pierwszorzędny cel stawia sobie zniszczenie tej barbarzyńskiej organizacji terrorystycznej. W stronę Syrii płynie już lotniskowiec „Charles de Gaulle” z 26 myśliwcami na pokładzie.

– Wszystko jest w zasadzie w naszych rękach, bo zależy to od tej siły obrony cywilizacji szeroko rozumianej zachodniej. Jeżeli będziemy potrafili zlikwidować te komórki i bronić naszych społeczeństw, to wtedy tę wojnę wygramy. Jeżeli nie, jeżeli to będzie się rozmywało, to zwyciężą ci, którzy są bardziej zdeterminowani i ci, którzy są zdolni do większych poświęceń –  ocenia prof. Tadeusz Dmochowski.


,,Charlesa de Gaulle” wesprze brytyjski niszczyciel „Destroyer”, którego zadaniem będzie zapewnienie wsparcia przeciwlotniczego flagowemu okrętowi francuskiej marynarki wojennej.

 

 

TV Trwam News / RIRM

drukuj