fot. PAP/EPA

Wchodzi w życie CETA – umowa o unijno-kanadyjskim handlu

Po siedmiu latach negocjacji dziś wchodzi w życie unijno-kanadyjska umowa o wolnym handlu CETA. Porozumienie wprowadza nowe możliwości handlowe dla unijnych przedsiębiorstw, a z drugiej strony może być bardzo niebezpieczne m.in. dla polskich producentów rolnych.

Dokument znosi cła na 98 proc. produktów, którymi UE handluje z Kanadą. Z szacunków wynika, że unijne przedsiębiorstwa zaoszczędzą z tego tytułu 590 mln euro rocznie.

Jak ocenie europoseł Marek Jurek umowa CETA może wpłynąć na spadek dochodów polskich rolników. Ponadto umowa toruje drogę do zniesienia granic handlowych w obrębie świata zachodniego.

– To jest przede wszystkim wyzwanie związane z możliwością pojawienia się w większej ilości żywności genetycznie modyfikowanej, co niesie dwa problemy: zagrożenia dla zdrowia publicznego i zagrożenie konkurencyjne, bo tańsza żywność jest zagrożeniem dla polskich rolników. Sama CETA to układ, który toruje drogę do zawarcia układu TTIP, czyli zniesienia granic handlowych w zachodnim świecie. Wystawieni bylibyśmy na konkurencję ze strony firm północnoamerykańskich, koncernów międzynarodowych, co może być bardzo destrukcyjne dla naszej przedsiębiorczości – zaznacza Marek Jurek.

UE i Kanada podpisały CETA 30 października ub.r., po zgodzie państw członkowskich. 15 lutego ratyfikował ją PE, później, zrobiła to strona kanadyjska.        Otworzyło to drogę do tymczasowego stosowania, gdy tylko Kanada przyjęła wszystkie niezbędne przepisy wykonawcze.

Umowa zostanie w pełni wdrożona, kiedy wszystkie państwa członkowskie UE dokonają jej ratyfikacji zgodnie ze swoimi wymogami konstytucyjnymi.

RIRM

drukuj