fot. sxc.hu

Wchodzący dziś na rynek pracy dostaną skandalicznie niskie emerytury

Błędna reforma emerytalna spowoduje, że Polacy wchodzący teraz na rynek pracy dostaną skandalicznie niskie emerytury. Po 37 latach opłacania składek pracownik dostanie 1/5 ostatniej pensji – wynika z danych prezydenckiego raportu, przytaczanego przez „Dziennik Gazeta Prawna”.

Wyliczenia krytykują m.in. związki zawodowe, które domagają się zmian.

Według raportu, tylko osoby, które rozpoczęły aktywność zawodową przed 20. rokiem życia i opłacają składki przez minimum 45 lat powinny mieć prawo do emerytury bez względu na wiek. Związki chcą takich uprawnień dla kobiet z 35-letnim okresem składkowym, a dla mężczyzn z 40-letnim.

Niebezpiecznym trendem jest wiązanie emerytur z rynkiem finansowym, co jest następstwem błędnej reformy – zauważyła prof. Leokadia Oręziak z Katedry Finansów Międzynarodowych Szkoły Głównej Handlowej.

– Drastycznie obniżono emerytury z pierwszego filara. OFE wprowadzono po to, żeby te firmy, które są na rynku finansowym, mogły zarobić. To jednak nie zapewnia ludziom emerytur i obawiam się czegoś więcej – że rozpoczęła się  kampania przygotowywania wszystkich, w tym związkowców, do tego, by jeszcze bardziej powiązać emerytury z rynkiem finansowym, żeby ograniczać system zabezpieczenia społecznego i by wysyłać ludzi na rynek finansowy, żeby grali na giełdzie i spekulowali na akcjach. A czemu miałoby służyć wprowadzenie zmian w trzecim filarze? Obawiam się, że chodzi tutaj o to, by wprowadzić przymusowy trzeci filar w zasadnicze programy emerytalne, które miałyby uzupełniać emerytury – podkreśliła prof. Leokadia Oręziak.

Nie ma jednak pewności, czy w przyszłości państwo nie będzie musiało dopłacać do świadczenia, co może spowodować zaostrzenie kryteriów wypłaty minimalnych emerytur. W efekcie, polscy emeryci będą zmuszeni do życia na zasiłkach po wielu latach odprowadzania składek.

RIRM

drukuj