fot. PAP/EPA

Waszczykowski: Szczyt NATO będzie miał połowiczny sukces

Szczyt NATO zakończy się najpewniej połowicznym sukcesem – ocenia poseł Witold Waszczykowski, były wiceminister spraw zagranicznych. W walijskim Newport rozpoczęło się spotkanie przywódców państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Kluczowym tematem szczytu mają być rosyjskie działania na Ukrainie i potwierdzenie silnej obecności na wschodniej flance Sojuszu. Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oczekuje od Sojuszu wsparcia technicznego i doradczej pomocy wojskowej.

Zdaniem prezydenta Bronisława Komorowskiego, gwarancje bezpieczeństwa dla krajów Europy Środkowej i Wschodniej na szczycie trzeba zmienić w  konkretne ustalenia i rozwiązania. Jak podkreślił, powinno się to dokonać m.in. poprzez stałą obecność wojsk państw NATO w krajach ze wschodniej granicy Sojuszu.

– Niestety oczekujemy, że decyzje dzisiaj mogą być bardzo kompromisowe, czyli NATO zdecyduje się aby utworzyć na terenie Polski i kilku krajów Europy Środkowej jakieś składy dodatkowego uzbrojenia, wysłać tutaj na ćwiczenia dłuższe lub krótsze, na zasadzie rotacji – jakieś pododdziały wojskowe, które by ćwiczyły wraz z tymi armiami Europy Środkowej elementy obrony. Nie możemy natomiast oczekiwać, żeby tu na stałe stacjonowały oddziały innych państw NATO. Szczyt zakończy się połowicznym sukcesem. Będzie to na pewno krok w dobrym kierunku, ale to wciąż nie będzie wyrównanie statusu bezpieczeństwa naszego regionu ze statusem bezpieczeństwa krajów zachodnio-europejskich – zaznacza Witold Waszczykowski.

Tymczasem Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen oświadczył dziś po przybyciu do Walii na szczyt Sojuszu, że Rosja atakuje Ukrainę. Reuters podkreśla, że jest to zaostrzeniem retoryki NATO wobec Moskwy.

Rasmussen był również pytany o plan zawieszenia broni na Ukrainie, przedstawiony poprzedniego dnia przez prezydenta Rosji Władimira Putina. Sekretarz Generalny NATO wskazał w tym kontekście, że NATO z zadowoleniem wita wysiłki, mające na celu znalezienie pokojowego rozwiązania konfliktu, ale liczy się to, co dzieje się tam, na miejscu.

RIRM

 

drukuj