fot. PAP/Paweł Supernak

Warszawski marsz Rotmistrza Pileckiego

W sobotę ulicami Warszawy z okazji 115. Rocznicy urodzin rotmistrza Witolda Pileckiego przeszedł marsz.  O godz. 15.00 w Archikatedrze św. Jana sprawowana była Eucharystia.

Następnie kolumna marszowa wyruszyła przed tablicę upamiętniającą rotmistrza Witolda Pileckiego. Tam złożono wieńce, odbyły się również okolicznościowe przemówienia. W uroczystościach uczestniczył wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.

Wojciech Szymański, członek stowarzyszenia KoLiber, zapowiada, że także w najbliższych dniach odbędą się kolejne marsze upamiętniające bohatera narodowego. 21 maja taki marsz odbędzie się w Toruniu, dzień później w Gdańsku. Wojciech Szymański mówi, że ludzie czczą Rotmistrza, bo jest postacią wyjątkową.

– Rotmistrz Witold Pilecki jest niesiony na sztandarach ze względu na to, że ciężko przypisać mu jakiekolwiek negatywne konotacje, ciężko poróżnić się o Rotmistrza, nie da się go przypisać do żadnej ideologii. Jest on postacią, która doskonale oddaje duch patriotyzmu, doskonale pasuje większości środowisk zatroskanych o Ojczyznę – powiedział Wojciech Szymański.

Rotmistrz Witold Pilecki urodził się 13 maja 1901 r.  Żołnierz Wyklęty – oficer rezerwy Wojska Polskiego, współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej i oficer komendy głównej AK jako pierwszy dostarczył gruntownych informacji na temat prawdziwego celu obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, gdzie przebywał jako ochotnik.

Po wojnie władze komunistyczne Polski Ludowej oskarżyły go i skazały na karę śmierci. Wyrok wykonano 25 maja 1948 roku w więzieniu mokotowskim w Warszawie.

Po 42 latach od jego śmierci Wojskowy Sąd Najwyższy unieważnił wyrok w jego sprawie oraz pozostałych zasądzonych wraz z nim.

RIRM

drukuj