fot. wikipedia.org

W Warszawie upamiętniono 152. rocznicę śmierci Romualda Traugutta

W piątek minęła 152. rocznica stracenia Romualda Traugutta i członków Rządu Narodowego z czasu Powstania Styczniowego. W południe uroczystości upamiętniające to wydarzenie odbyły się w Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej.

Po południu na stokach Cytadeli sprawowana była Msza św. polowa. Przewodniczył jej ks. prałat Stefan Kotwiński, proboszcz parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny na Nowym Mieście.

Po Eucharystii odczytano apel poległych, złożono kwiaty i zapalono znicze.

Przewodniczący Komitetu Katyńskiego, poseł Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Melak, zwraca uwagę, że stracenie Romualda Traugutta i członków Rządu Narodowego to wydarzenie, o którym nie możemy zapomnieć.

– 152 lata temu zaborca dokonał publicznej egzekucji naszych przywódców. Zgromadził w tym celu ponad 30 tys. warszawiaków i publicznie, przy dźwiękach orkiestr wojskowych, rozpoczęto egzekucję. Kiedy powieszono pierwszego powstańca, ministra, lud padł na kolana i śpiewał ,,Święty Boże, Święty Mocny, Święty a Nieśmiertelny”. Lud Warszawy z wielkim bólem, troską, wysłuchał tego, co zgotował im zaborca rosyjski – mówi Andrzej Melak.

5. sierpnia 1864 r. rosyjski zaborca rozkazał powiesić Romualda Traugutta i jego współpracowników z Rządu Narodowego Powstania Styczniowego: Jana Jeziorańskiego, Rafała Krajewskiego, Józefa Toczyskiego i Romana Żulińskiego.

RIRM

drukuj