fot. Mateusz Marek / Nasz Dziennik

Warszawa: zakończył się szczyt V4 z udziałem kanclerz Niemiec

W Warszawie odbył się szczyt Grupy Wyszehradzkiej z udziałem kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Gospodarzem spotkania była premier Beata Szydło. Przywódcy zadeklarowali współprace m.in. w kwestiach bezpieczeństwa oraz rozwoju gospodarczego.

Dzisiejsze rozmowy premierów Grupy Wyszehradzkiej z kanclerz Niemiec były jednym z etapów przygotowań do nieformalnego szczytu Unii w Bratysławie.

– Mamy ambicję, żebyśmy zdefiniowali w Bratysławie stan, w jakim obecnie znajduje się Unia Europejska i jednocześnie zdefiniowali kilka obszarów, przy których powinniśmy pracować na kolejnych spotkaniach – podkreślał premier Słowacji Robert Fico.

Szczyt ma wyznaczyć kierunek, w jakim Unia powinna podążać.

– Trzeba wyciągnąć wnioski z tego, co wydarzyło się w Wielkiej Brytanii, z referendum brytyjskiego i przeprowadzić konieczne zmiany, których oczekują Europejczycy – wskazywała premier Beata Szydło.

Dla Polski silna UE to gwarancja bezpieczeństwa rozwoju i bezpieczeństwa naszych obywateli – deklarowała premier Szydło. Wszyscy uczestnicy dzisiejszych rozmów deklarowali, że chcą szukać wspólnych mianowników.

– Chcemy się skupić na tym, co jest wspólne – stwierdziła kanclerz Angela Merkel.

Pierwszy wspólny element to na pewno kwestia bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego unii.

– Dla nas bardzo istotne jest to, by Europa w najbliższych miesiącach i latach bardzo szybko odnowiła zaufanie do procesu integracji europejskiej, zapewniając ludziom podstawowe bezpieczeństwo – podkreślał premier Czech, Bohuslav Sobotka.

Zdaniem Polski kluczowe jest wzmocnienie ochrony granic zewnętrznych UE, utrzymanie integralności strefy Schengen oraz utworzenie Europejskiej Straży Granicznej. Premierzy Czech i Węgier proponują natomiast stworzenie europejskiej armii.

– Powinniśmy uznać kwestię bezpieczeństwa jako priorytet. Powinniśmy zacząć tworzyć wspólną armię europejską – powiedział premier Węgier Viktor Orban.

Polska przypomina także o zagrożeniu ze wschodu.

– Inspirowane z Moskwy zwiększenie napięcia regionalnego nie służy budowaniu zaufania i przewidywalności w Europie – zaznaczyła premier Beata Szydło.

W kwestii bezpieczeństwa problemem może się okazać sprawa kryzysu migracyjnego. Państwa Grupy Wyszehradzkiej sprzeciwiają się polityce otwartych drzwi, forsowanej przez Berlin. Polska zabiega jednak o kompromis.

Chcemy, aby ten kompromis budować w oparciu o zwiększenie pomocy humanitarnej dla państw regionów, w których toczą się w tej chwili wojny – podkreślała Beata Szydło.

To, co może połączyć państwa grupy V4 oraz Niemcy, to także kwestia rozwoju gospodarczego związanego z cyfryzacją.

– Ludzie tylko wtedy zaakceptują Europę, jeżeli ta zapewni im dobrobyt. Musimy być liderami w dziedzinie technologii – stwierdziła Angela Merkel.

Berlin będzie musiał jednak zrezygnować z części swoich interesów oraz z wizji Unii dwóch prędkości. Pytanie, czy się na to zdecyduje.

– W przypadku większej integracji dość dużo zyskują jako największe państwo unijne, ponieważ mogą realizować bardzo swobodnie swoje interesy, zarówno w wymiarze wewnętrznym jak i zewnętrznym – wskazuje kmdr por. rez. dr Bohdan Pac z Narodowego Centrum Studiów Strategicznych.

Rewolucyjne zmiany muszą także dotknąć unijnych urzędników, o co będzie zabiegać premier Węgier.

– Instytucje europejskie powinny wrócić do właściwych sobie zadań – zwrócił uwagę Viktor Orban.

Szukanie płaszczyzny porozumienia z Berlinem może przynieść pozytywne skutki – wskazuje politolog prof. Andrzej Gil.

– O ile kwestia imigrantów różni nas w sposób zasadniczy, o tyle pewna koncepcja UE może nas w jakiś sposób zbliżyć i to jest ta szansa – mówi prof. Andrzej Gil.

Przed przywódcami państw członkowskich oraz unijnymi urzędnikami stoi ogromne wyzwanie. Muszą oni sprawić, by zwykli obywatele znów mogli czuć się gospodarzami Unii Europejskiej.

Tv Trwam News/RIRM

drukuj