fot. PAP/Leszek Szymański

Warszawa: ratusz wydał prawie 50 tys. zł na internet i telefony H. Gronkiewicz-Waltz

Warszawski ratusz zapłacił blisko 50 tys. złotych rachunku za rozmowy i korzystanie z internetu przez prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Okazuje się, że w lipcu ub. roku, podczas swojej wizyty w USA, szefowa stołecznego magistratu dzwoniła i korzystała z internetu, łącząc się z siecią przez tzw. roaming.

W Stanach Zjednoczonych jest on bardzo drogi, więc po kilkudniowej wizycie w Nowym Jorku do warszawskiego ratusza trafiła faktura opiewająca na wysoką kwotę.

To jest jasne świadectwo działalności Hanny Gronkiewicz-Waltz w stolicy – uważa radny miasta stołecznego Warszawy Jacek Cieślikowski.  

– Sprawy mieszkańców i dobro mieszkańców, ich dobrze pojęty interes nie ma żadnego znaczenia dla pani prezydent. Nie ma też znaczenia dobre zarządzanie miastem, sprawianie, żeby było ono bardziej przyjazne wobec mieszkańców. Oczywiście, pokazuje to też, że pani Gronkiewicz-Waltz nie dba również o finanse miasta i nie skupia się na wykonywaniu swoich obowiązków. Na pewno te rozmowy nie wynikają z tego, że dobrze zarządza miastem, że dba o sprawy miasta. Nie wyobrażam sobie, ile trzeba rozmawiać przez telefon i czego te rozmowy mogą dotyczyć, by wygenerować tak ogromne koszty – podkreśla Jacek Cieślikowski.

Nie jest to pierwszy raz, gdy do ratusza trafił tak wysoki rachunek Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jak wynika z informacji warszawskiego magistratu, za korzystanie przez nią z telefonu i tabletu w czerwcu 2016 roku miasto zapłaciło ponad 22 tys. złotych.

Co ciekawe przedstawiony bilans pokazuje, że tylko służbowy sprzęt prezydent Warszawy generuje tak wysokie koszty. Opłaty telefoniczne innych członków kierownictwa ratusza nie opiewają już bowiem na tak ogromne kwoty.

RIRM

drukuj