fot. PAP/Leszek Szymański

Warszawa: Kolejny dzień strajku Obywateli RP, KOD-u i OSK

Przed Sejmem kolejny dzień protestują dziś m.in. Obywatele RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet i Komitet Obrony Demokracji. Domagają się, by do ustaw sądowych zostały wprowadzone poprawki, zgodne z zaleceniami Komisji Europejskiej.

Wczoraj manifestacja wymknęła się spod kontroli. Doszło m.in. do pomalowania obiektów parlamentu. Jedna z demonstrujących osób wdarła się na teren Sejmu i farbą w sprayu napisała na ścianie hasło: ,,Czas na sąd”.

To jednak nie wszystko, bo była poseł .N – obecnie należąca do koła Liberalno-Społeczni – Joanna Schmidt wwiozła też w bagażniku na teren Sejmu dwóch działaczy Obywateli RP. W incydencie uczestniczyli też posłowie Ryszard Petru i Joanna Scheuring-Wielgus. W tej sprawie jest już zawiadomienie do prokuratury.

Do zajścia odniósł się poseł Paweł Grabowski z Kukiz’15. W jego ocenie takie zachowania polityków opozycji świadczą o upadku parlamentaryzmu.

Im się nie podoba prawo, które jest dziś stanowione w Polsce, które w Polsce funkcjonuje. To nie oznacza jednak, że można doprowadzać o upadku parlamentaryzmu, a takim upadkiem z całą pewnością było wwożenie jakichś ludzi w bagażniku na teren Sejmu. Po pierwsze, to niehumanitarne. Ja w odpowiedzi na ten haniebny akt przyjechałem dziś do Sejmu rowerem, ponieważ na bagażniku rowerowym nie da rady nikogo przemycić – zaznacza Paweł Grabowski.

Po incydencie z udziałem byłych posłów .N Kancelaria Sejmu wprowadziła kontrole wszystkich samochodów wjeżdżających na teren parlamentu. Joanna Schmidt, Ryszard Petru i Joanna Scheuring-Wielgus nie mogą ponadto wjeżdżać samochodami na teren Sejmu do końca bieżącego posiedzenia.

RIRM

drukuj